BLOG O LITERATURZE KOBIET

Czarne love story. „West Farragut Aveneu” Agnieszki Jelonek.

Co kiedy nie da się do końca przeżyć swojej pierwszej miłości, bo jej obiekt umiera?
Jak żyć bez?
Konkretnie, bez Drobnego?

Czarne love story Agnieszki Jelonek: „West Farragut Avenue” rozgrywa się pomiędzy tyrką na work&travel w Stanach, wielką amerykańską podróżą pociągiem za abonamentowy bilet (wersja drogi Jacka Kerouca dla ludzi z Demoludów) a Polską, lat głównie dwutysięcznych.

Gdyby to nie była powieść o stracie, to powiedziałabym, że to dokładnie takie love story, jakie chce czytać.

Ale to jest historia straty.

Choć miłość nie chce się skończyć mimo śmierci. Nie zdążyła w sposób naturalny spaść, jako dojrzały owoc, z drzewa młodości.

Z bebechów. Bez rozczulania.
Z pewną dozą autodystansu, ironii i czarnego humoru. Choć z rozpaczą. Topioną między innymi w latach romantyzowania imprezy godnych Hłaski (tylko wszystko jest tu odwrócone, to zupełnie inna historia i nie te bary; swoją drogą te od Jelonek pewnie sama znam od podszewki).

Kocham. Polecam. Współodczuwam. Trzymam kciuki.
Sto pięćdziesiąt stron literackiej petardy.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej
Postów