Kobieta osobna, czyli Vivian Gornick.
Gornick to jedna z tych autorek, których pisanie mnie „bierze”, czyli mentalnie ze sobą unosi, wywołuje fizyczną reakcję przyjemności. Nie zawsze czuję z nią bliskość emocjonalną na zasadzie podobieństw. Jednocześnie jednak mimo wszystko jest mi pokrewna. Myślę, że dzieje się tak dzięki jej bezwzględnemu talentowi szczerości. Potyczki Gornick z samą sobą są niczym niezakłamane. A jednocześnie potrafi ona wysnuć z osobistej historii nie tylko jakąś tam, mniej lub bardziej interesującą, opowiastkę, ale opowieść, w której przejrzy się wiele kobiet. Jeśli bowiem obnaży się dostatecznie mocno ludzkie mechanizmy psychiczne zaczynają one być swego rodzaju metajęzykiem, który rozumie każdy. To właśnie robi […]