„Kobiety Solidarności. Materiały odrzucone” Marty Dzido. Bez nas nic.
Istnieje gigantyczny worek z książkami potrzebnymi, ale dość słabymi. Ta jest moim zdaniem istotna i dobrze napisana; z zastrzeżeniem dla malkontentów, że jej rolą nie jest pewnie doszczętne, monograficzne wyczerpanie tematu, w sposób naukowy, to raczej pozycja z założenia przeznaczona dla szerszej grupy odbiorców i odbiorczyń. Chodzi o powtórne wejście do tej historycznej rzeki związanej z Solidarnością i świeże spojrzenie, odarte z tego filtra, który systematycznie od wieków gumkuje kobiety z historii. Marta Dzido siedzi w temacie od lat, podczas lektury czułam, że weszła w niego z pasją i zaangażowaniem, głęboko. Kobiety w Solidarności były. Kropka. Kobiety odegrały w Solidarności […]