„Sploty” Ciarkowskiej. Z brzucha kobiety, która została matką.
Czytało mi się ją jak najlepszą poezję. Trudno, a jednak się zachłysnęłam. Wiedziałam, że trzeba wolniej, po co tak gnać na złamanie karku i nie mogłam, bo jestem łapczywa na opowieść, która mnie porusza. Czuję wtedy, że może właśnie teraz uda mi się dotknąć tej pulsującej szczeliny we mnie, która jest tajemnicą. Jesteśmy u schyłku tego stulecia. Główna bohaterka, nota bene Anna Ciarkowska, tak jak autorka, ma niemal sto lat, żyje, ale zaczyna umieranie. Straty zaczynają przeważać. Przypomina sobie śmierć swojej babci. Opowiada siebie swojej wnuczce, która to spisuje. Europa jest tu odgrodzona od reszty świata. Zasoby planety się wyczerpują, […]