Blog o literaturze kobiet

Ta rebelia ma mnie po swojej stronie. „Anne z Zielonych Szczytów” Lucy Maud Montgomery w tłumaczeniu Anny Bańkowskiej.

Tam nie było żadnego wzgórza!Wyobrażacie sobie? Sadziłam, że nowe tłumaczenie nie jest mi do niczego potrzebne. Bo przecież Ania była z Zielonego Wzgórza a nie żadnych tam Zielonych Szczytów. Jak to w ogóle brzmi i na co to komu? Sięgnęłam wyłącznie dlatego, że kupiłam książkę synowi, jako lekturę. No i (dobrze, już dobrze) trochę byłam jednak ciekawa. Tłumaczenia i tego jak odbiorę lekturę Lucy Maud Montgomery po długim czasie. No i ta rebelia tłumaczki Anny Bańkowskiej ma mnie ostatecznie całą po swojej stronie!  No bo właśnie – autorce wcale nie chodziło o wzgórze. Miała słabość do swojego „gable room”, a […]

Czytaj więcej »

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading