Lekarstwo czarnego humoru, czyli „Żywot i śmierć Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia”.
Sięgałam po ten dramat śmiertelnie zmęczona. Wszystkim. Tryliardem informacji dotyczących Ukrainy, które przetwarzałam codziennie. Masą książek, które ostatnio czytałam, żeby oderwać się od myślenia o wojnie. Obrzydliwym, polskim kwietniem bez słońca. I tak dalej i tym podobne. Przesyłka w postaci kolejnej książki, którą dostałam w prezencie w pierwszym momencie nawet mnie nie ucieszyła. Sił brakowało mi do wszystkiego. Nawet do czytania. W drugiej sekundzie jednak zerknęłam na okładkę i wspaniały rysunek na niej (Plakiat – gratulacje) i coś piknęło. Tytuł – też zaintrygował. I po chwili – rzuciłam wypytywanie dzieci, co mają zadane i już czytałam. Przestać nie mogłam. Nie […]