Dorosły nie znaczy dojrzały, czyli „Madame Monday. Po dorosłemu” Joanny Flis.
Pięknie mi się zbiegła lektura „Madame Monday. Po dorosłemu” z lekturą lutowego numeru Miesięcznika Znak „W kulturze ciągłej terapii”. Bogdan de Barbaro wspomniał w nim, że nasza kultura się psychoterapeutyzuje. Z jednej strony jest to trend bardzo mi bliski, z drugiej kiwam głową nad zdaniem profesora: „Niebezpieczeństwo widziałabym w tym, że medykalizacja i psychoterapeutyzacja mogą doprowadzić do rezygnacji z własnych poszukiwań i refleksyjności”. „Nie wystarczy być dorosłym, żeby być dojrzałym” – pisze z kolei profesor o tytule Joanny Flis na okładce jej tytułu. Branie odpowiedzialności za siebie i swoje działania to według mnie jeden z ważnych aspektów dojrzałości, o której […]