Piękne idee łopatą do głowy, czyli „Soho” Fiony Mozley.
Londyn. Soho. Stara kamienica, w której mieści się między innymi burdel. Dobre seksworkerki, całkiem takie jak my i zła, bogata młoda kobieta, która oczywiście swoich pieniędzy nie zarobiła samodzielnie, tylko odziedziczyła je w spadku. Zamierza wyeksmitować niewygodne lokatorki. Zbyt grubą nicią są dla mnie szyte te puenty i zbyt nieprawdopodobnie zbiegają się pewne wątki. Ewidentnie są tu po to, żeby udowadniać określone tezy społeczne i niestety Fiona Mozley wbija nam je do głowy łopatą. Aż w pewnym momencie miałam ochotę rzucić czytanie. Ale było mi szkoda. Bo z drugiej strony – to jest niebywale wprawnie napisana powieść plasująca się w […]