Blog o literaturze kobiet

Niewidoma poetka kobiecości. Jadwiga Stańczakowa „Poezje i prozinki”.

Te prozinki (i poezje w sumie też) są niczym zapiski na pudełku od zapałek (to od nich startowałam niegdyś z lekturą Umberto Eco i dalej lubię je więcej niż opasłe tomy mistrza). Tylko inne, bo dowewnętrzne. Magda Heydel napisała o Mansfield, że nie szukała ideologicznego rytmu narracji, tylko rytmu życia. To samo robi Jadwiga Stańczakowa. Jest to rytm kobiety i niewidomej. I te dwie rzeczy chyba najmocniej znaczą to pisanie. Choć jest i depresja (czy związana również z historią bycia Żydówką w czasie drugiej wojny światowej w Polsce? Pewnie tak). Ale nie dominuje. Jestem babą, mogłaby Stańczakowa użyć słów Świrszczyńskiej, […]

Czytaj więcej »

Furia energii w samych pastelach. „Jolanta Kwaśniewska. Pierwsza dama w rozmowie z Emilią Padoł”.

Z punktu widzenia tego profilu to na pewno biografia, którą warto przeczytać. Jolanta Kwaśniewska bowiem to samoistna, pełnowartościowa postać, istna furia energii, która stworzyła w Polsce niedościgniony dotąd wzór pełnienia roli prezydentowej, biorąc to po prostu jako kolejne zadanie do zrealizowania. Wszystkie w swoim życiu realizowała z pasją i talentem. To typ osoby, która nawet kozę potrafiła wydoić jak okazało się, że trzeba. Prawniczka. Przedsiębiorczyni, która stworzyła agencję specjalizującą się w wilanowskich nieruchomościach. Dywidendy z tejże dawały jej większe zarobki niż pensja jej męża, prezydenta. Przeznaczała je między innymi na finansowanie pełnienia nieodpłatnej, a przecież w jej wykonaniu jakże ważnej, […]

Czytaj więcej »

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading