„Na czworakach” Mirandy July. Perimenopauzalna bomba literacka.
Naprawdę nie jest łatwo opisać tę powieść. Przez mniej więcej połowę wydawało mi się, że czuję energię podobną do „Układu” Kazana, książki dla mnie formującej, tyle, że tym razem po prostu cały ten kryzys wieku średniego zachodzi w wydaniu kobiecym. To ostatni moment! Trzeba wycisnąć z życia co się da. Zamiast pojechać w zaplanowaną podróż życia, bohaterka w niedalekim od domu motelu organizuje sobie pokój na drugie życie. Druga połowa pokazała mi, że Miranda July tworzy jednak całkiem nową jakość i energię. Bardzo mi się to podobało, mimo, że czasem to naprawdę była ostra jazda bez trzymanki (nowe układy małżeńskie, […]