Powieść jak tytuł. „In memoriam” Alice Winn.
Ta powieść jest taka jak jej tytuł „In memoriam”. Zakrojona na wielkie wzruszenia. Od razu można ją sobie wyobrazić przeniesioną na ekran. W końcu ma opowiedzieć o I wojnie światowej. Zaczyna się kroniką poległych, którą czytają w elitarnej, angielskiej szkole z internatem jej główni bohaterowie, Henry Gaunt i Sidney Elwood. Najlepsi przyjaciele, których w gruncie rzeczy łączy coś więcej. W Anglii, magicznym kraju, o który im także przyjdzie walczyć i który nauczono ich kochać, istnieje w tym czasie prawny zakaz homoseksualizmu.Ma być melodramatycznie. I jest. Czyta się to wyjątkowo lekko (choć autorka nie szczęści nam drastycznych opisów z frontu, żeby […]