Wciągająco o rzeczach trudnych, czyli „Kobieta do zjedzenia” Margaret Atwood.
Przeczytałam w ostatnim czasie dwie powieści wielkich pisarek o uwikłaniu, uciemiężeniu kobiet przez kulturowe schematy. Obie wydane po raz pierwszy kilkadziesiąt lat temu. I idealnie mi to pokazało moje czytelnicze kierunki. Podczas gdy Jelinek i jej „Amatorki” mnie zmęczyły, Margaret Atwood i „Kobieta do zjedzenia” sprawiła autentyczną przyjemność czytania. Mogę wręcz powiedzieć, że zostałam uwiedziona. Czy przez to, że została napisana w dość lekkim stylu jej wymowa była mniej poważna? No właśnie ani trochę! Można wciągająco i z dowcipem (za który Atwood uwielbiam; ja w ogóle dam się kroić za poczucie humoru. Za to baloniki powagi chętnie nakłuwam) podać naprawdę […]