„Gorące mleko” Deborah Levy. Smutek w słońcu Andaluzji.
Jeśli czytam kilka tytułów pod rząd jednej pisarki oznacza to niechybnie, że coś jest na rzeczy. Tym niemniej „Gorące mleko” Deborah Levy to na razie najmniej ulubiona moja jej książka. Choć dalej – jednak godna uwagi. Bardzo być może zresztą, że moja reakcja jest po prostu zwyczajnie jakąś irytacją na główną bohaterkę; co by zmieniało postać rzeczy, bo bohaterka, która irytuje to bardzo żywa bohaterka. Sceneria: Andaluzja. Na głównym planie – Sofia Papastergiados, Angielka o greckim nazwisku odziedziczonym po ojcu, z którym nie ma kontaktu. Sofia niedawno skończyła studia, tkwi w swoistym zawieszeniu pracując jako kelnerka a teraz przyjechała z […]