„Słodko-gorzki eros” Anne Carson. Na ostrzu umysłu humanistki.
Prawdę mówiąc zaczęło się dość banalnie, no bo że eros jest słodko-gorzki, jest tym i tamtym, a miłość stoi blisko nienawiści, wszyscy mniej więcej wiemy. Do tego wydawało mi się, że analiza wierszy Safony i innych greckich poetów może mnie jednak przerosnąć. Zatem – zeszło mi się trochę z pierwszymi stronami… w międzyczasie czytałam inne rzeczy. Ale kiedy tylko poświęciłam „Słodko-gorzkiemu erosowi” odpowiednią uwagę i poszłam dalej w czytaniu okazało się, że to fascynująca lektura. Anne Carson jest tak niesztampowa, tak rebeliancka, tak lotna, że naprawdę czapki z głów! A przynajmniej moja czapka, gdybym ją miała, mogłaby w pokłonie zamiatać […]