Blog o literaturze kobiet

„Zadry”, czyli mazurska Narnia dla pięćdziesięciolatek w wykonaniu Oli Klonowskiej-Szałek, założycielki slowhopa.

Mówię Wam: chcecie to czytać. Ja w każdym razie na pewno, a prawie ją ominęłam. Takich rodzimych powieści mi brakuje. Gatunek? Nie mam pojęcia. Coś pomiędzy przygodówką w typie Pana Samochodzika, w końcu jest skarb, jest nastoletnia ekipa, opowieściami z Narnii, z tym, że Narnia jest na Mazurach Garbatych, które są po drugiej stronie lustra Warszawy, obyczajówką, taką naprawdę dobrą, w której nastolatki trzaskają drzwiami, a matka bohaterki trzyma w domu obraz Matki Boskiej i Piłsudskiego, ale chyba nie wie, że ten był socjalistą (choć generalnie wszystko wie najlepiej; ze sceny z matką zaśmiewałam się głośno, jest podszyta doskonałym poczuciem […]

Czytaj więcej »

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading