„Morzeca” Sylwii Stano, czyli wypłynięcie na pełne wody pierwiastka kobiecego w przyrodzie.
„Opera na trzy śmierci” to była dla mnie kobieca wersja „Złego” Tyrmanda, lekka, wciągająca historia kryminalna z Warszawą jako ważną bohaterką. Naprawdę bardzo mi się podobała w kategorii #dobreksiążkiwagilekkiej Dlatego chętnie sięgnęłam po drugą część historii śpiewaczki operowej, Gusty Star, pod tytułem „Morzeca”. Jak się okazało tytuł nawiązuje do nazwy statku, którym Gusta Star wyrusza do Sztokholmu. Jest to jednak z gruntu odmienna narracja od tej, którą znałam z „Opery…”. Prowadzona niejako dwutorowo, jedna, jak w „Operze na trzy śmierci” dotyczy konkretnych zdarzeń dziejących się w podróży, dużo tu dialogów pomiędzy pasażerami, śpiewakami operowymi, ich partnerami, wierchuszką PRLu, scenek rozgrywających […]