Maria Dąbrowska „Dzienniki 1945-1950”. Noce i dnie pisarki.
Pierwsze dwa tomy przeczytałam kilka lat temu, teraz sięgnęłam po kolejny. Jeśli chodzi o dzienniki to od czasu do czasu mam taki moment w życiu, że nie jestem w stanie czytać nic oprócz tego typu prozy. Tak było i teraz. Choć trzeci tom dotyczy trudnych lat 1945-1950 to i tak przyjmowanie tej rzeczywistości Dąbrowskiej w jakiś sposób mnie uziemniało, uspakajało. Nie ma tu żadnych dram, żadnych wielkich literackich afer (które zasadniczo mnie nudzą, bo teraz mam w ręku pamiętniki Iwaszkiewicza i jego wyzłośliwianie się na innych znanych szalenie mnie drażni), raczej dzień codzienny, trochę prób znalezienia sobie miejsca w nowej […]