Literatura faktu 02 września, 2026
Joanna Olczak-Ronikier „Korczak. Próba biografii”. Odbrązowić, przybliżyć, tym bardziej podziwiać.
Pamiętacie Nike z 2002 roku? Ja jestem na tyle stara, że a i owszem. Było to „W ogrodzie pamięci” Joanny Olczak-Ronikier; pisarki, współzałożycielki „Piwnicy pod Baranami”. Co więcej pamiętam nie tylko sam fakt i tytuł, ale i całkiem sporo z treści tej historii rodzinnej. A ja masowo zapominam fabuły, więc ta wyjątkowo mocno musiała się we mnie wyryć.
Dlatego biografia Korczaka autorstwa tej autorki musiała mnie przyciągnąć i gdy tylko zobaczyłam ją u @zarysbiografii wiedziałam, że sięgnę.
Świetnie się tu łączyła warszawska i żydowska historia rodzinna Joanny Olczak-Ronikier i samego Korczaka. Rodzice pisarki prowadzili słynne wydawnictwo Mortkowicza, które wydawało samego Korczaka, a także Dąbrowską, Żeromskiego, Tuwima, Leśmiana i wiele innych artystek i artystów. Dzięki temu udało się jej nieźle wgryź w klimat obyczajowy i psychologiczny epoki, z perspektywy bliskiej bohaterowi, zasymilowanemu Żydowi, pisarzowi.
Korczak nie jest tu pomnikowy. Olczak-Roniker pokazuje to „coś za coś” w jego życiu. Niektóre naprawdę brzydkie wybory (pierwsza dziewczyna). Męczącą nieustępliwość człowieka, który poświęcił się sprawie. Ale i szczególne wyczucie spraw dzieci. I jednak – heroizm konsekwencji działania. Wstawanie po porażkach. Ogrom pracy.
Bohaterką tej próby biografii była też Warszawa – gdzie „wszyscy” się znali.
Dobra rzecz.
Więcej postów
Moja książka roku. „Księga duchów” Siri Hustvedt.
27 sierpnia, 2026
Anais Nin „Dziennik 1934-1939”. Życie jako tworzywo sztuki.
27 sierpnia, 2026