Blog o literaturze kobiet

Przeczytaj moją nową powieść
„Wychowanie”.

Sklep

"Wychowanie" polecają:

patsy_thebooklover

@patsy_thebooklover

"Sprawiła mi ta książka niesamowitą przyjemność czytania, wywołała wiele refleksji i wołała o powroty do niektórych fragmentów. To teraz jedna z moich ulubionych powieści o macierzyństwie".

chujowapanidomupl

@chujowapanidomupl

„To książka o rodzicach, którzy stają na głowie, żeby zapewnić dzieciom wszystko, co najlepsze: od najzdrowszej śniadaniówki po najlepszą edukację. O szukaniu balansu między rodziną, pasją a życiem zawodowym i w końcu –to powieść o szukaniu własnej ścieżki, zarówno w pracy, jak i w życiu, bez oglądania się na oczekiwania innych. Często pytacie mnie o lekkie książki, które dobrze i szybko się czyta. Ta będzie idealna!”. Magdalena Kostyszyn

@socjolozki.pl

@@socjolozki.pl

„Dla wszystkich, którzy siedzą w starych układach, które ich ograniczają i powodują, że nie mogą rozwinąć skrzydeł. Czytajcie, a będzie Wam dane poznanie kobiety, która zmieniła swoje życie i stała się szczęśliwa”. Dorota Peretiatkowicz i Katarzyna Krzywicka-Zdunek.

paniodprojektów

@paniodprojektów

"Świetnie się to czyta. Chwilami jakbym patrzyła w lustro, a nie książkę. Bardzo to było naturalne i takie ludzkie, kobiece". Paulina Augustowska

park2read

@park2read

A.Szynal w „Wychowaniu” dotyka tak wielu bliskich mi kwestii, że czuję się nieco „zatłoczona” własnymi odczuciami. Jednym z najmocniejszych – w moim odczuciu – aspektów tej powieści są subtelne, ale bardzo trafne obserwacje dotyczące kobiecych ról i dynamik społecznych. Szynal nie moralizuje, nie posądza, raczej uważnie przygląda się jak w kobietach funkcjonują dogłębne matryce zachowań, przekazywane niemal podskórnie z pokolenia na pokolenie. To nie są jednoznacznie nazwane zasady, ale raczej cichy, uciążliwy, wewnętrzny zapis, który mówi: masz być odpowiedzialna, troskliwa, czujna, gotowa do działania. Nawet jeśli zewnętrznie kobieta się buntuje, gdzieś w środku często nadal żyje z tym zestawem powinności”.

smak_slow

@smak_slow

„Wychowanie” Agi Szynal to powieść, która w subtelny, a jednocześnie niezwykle przenikliwy sposób oddaje głos współczesnym kobietom – zwłaszcza tym, które próbują połączyć macierzyństwo z ambicjami zawodowymi, pragnieniem samorealizacji i poczuciem odpowiedzialności za wszystko i wszystkich wokół. (…) To nie jest książka o idealnym wychowaniu" - to raczej osobisty dziennik przejścia z roli nauczycielki dziecka do roli jego uczennicy. To opowieść o kobiecości w procesie, o dojrzewaniu do redefinicji tego, co znaczy być "dobrą matką" czy "spełnioną kobietą". Wiele kobiet odnajdzie się w tej historii. Niezależnie od tego, czy są matkami, czy nie – bo „Wychowanie” dotyczy nie tylko dzieci, ale przede wszystkim nas samych”.

nalogowe_czytaczki_dagmara

@nalogowe_czytaczki_dagmara

„Ta książka jest trochę o tym, że jedyną przewidywalną rzeczą w życiu jest jego nieprzewidywalność. Pierwsze sto stron pochłonęłam na raz, czułam jakby to była historia jakiejś mojej znajomej, bo poruszane tu tematy cały czas wokół mnie krążą. (…).A może po prostu dlatego, że Aga napisała dobrą książkę z bohaterką z krwi i kości? Czytajcie!”

wiecej.kultury

@wiecej.kultury

„Bardzo bliska była mi część pisana kursywą – tutaj wspólne lata doświadczeń życia w tamtym czasie – przeplatały się we wspomnieniach. Rytm zdania mówiący o wyborze imienia, przywoływał mi trochę Wita Szostaka. Mimo, że sam temat wychowania jest mi odległy, to spostrzeżenia Autorki są bardzo trafne. To głos współczesnej kobiety, która otwiera oczy na rzeczywistość, która nas otacza. Obraz postrzegania matki w kulturze przechodzi różne warianty – Aga skupia się na złapaniu balansu między oczekiwaniami kulturowymi a własnymi pragnieniami”. Agnieszka Kościelniak

prosto_o_ksiazkach

@prosto_o_ksiazkach

"Druga powieść Agi mocno osadzona jest w Warszawie i świecie dobrze znanym matkom, które tu właśnie mierzą się z macierzyństwem. Korporacja, styl życia, rodzina otoczona wielkomiejskim vibem, szkołami i wszystkim tym, co należy robić by kolejne pokolenie przetrwało w tym ekosystemie. Aga Szynal porusza się w świecie, który doskonale zna i czuje, dzięki czemu oferuje swoim czytelniczkom autentyczne doświadczenie współodczuwania współczesnych rozterek. Jeśli je czujecie, wątpicie, szukacie. Polecam!"

kokos.books

@kokos.books

„Wychowanie” to historia Ani, kobiety sukcesu, która rodzi drugie dziecko – dziewczynkę, Igę. Ania daje córce imię krótkie, zdecydowane, zamykając w nim wszystkie życzenia, co do przyszłości Igi: jasnej, w której Iga będzie stawiała światu czoło z wysoko uniesioną głową i odwagą sięgania po wszystko, czego zapragnie. Tyle tylko, że nadchodzi kryzys w życiu Anki. Traci pracę, więc częściowo traci też tożsamość. Musi spojrzeć na swoje życie i zobaczyć czym ono właściwie jest bez jego lwiej części jaką jest kariera. W „Wychowaniu” Aga trochę rozprawia się z mitami: matki polki, która musi się poświęcać i w której aureolę to poświęcenie zdaje się być wpisane z automatu od pokoleń; z mitem girlbossingu, który często jest niczym innym jak patriarchalnym wypaczeniem, kobietą nasiąkniętą patriarchalną wizją feminizmu – nie, to właśnie nie jest oksymoron. (…) Po wielkiej trzydziestce ta powieść siada mocno, mocniutko”.

na_czytniku

@na_czytniku

„Wychowanie” jest jak lustro. Czasami zobaczymy w nim fragment naszych doświadczeń, innym razem całkiem sporo. Autorka jest świetną obserwatorką. Potrafi zobaczyć i wyrazić to, co w nas siedzi, z czym się zmagamy, co nie pomaga nam spokojnie zasnąć. (…) Po raz kolejny Aga Szynal napisała powieść o nas kobietach, które staramy się jak najlepiej odegrać naszą życiową rolę, przy czym nie gubiąc równocześnie autentyczności, sprawczości, prawa do decydowania o sobie i dążeniu do szczęścia naszej rodziny i nas samych. Bardzo dobrze mi było z „Wychowaniem” , chociaż czasami to lustrzane odbicie sprawiało pewien dyskomfort”.

nietypowa.czytelniczka

@nietypowa.czytelniczka

„Lubię tę część z Anią wątpiącą, poszukującą. Lubię fragmenty opowiadające o dorastaniu, a wreszcie o dojrzewaniu do zmiany myślenia. Jestem zachwycona tym jak bardzo rozwinęło się pisarstwo Agi Szynal. Czekam na jej kolejne wspaniałe powieści. A na razie gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po „Wychowanie”.

matka_wszystkich_ksiazek

@matka_wszystkich_ksiazek

„Tak opadają maski własnych przekonań i wewnętrznych zaleceń, które palą się w kapryśnym ogniu nieprzewidywalności życia. Ania nie spuszcza wzroku, lecz zaglądając w głąb siebie, do świata swojego dzieciństwa i dorastania, gdy zdarte na rowerze kolana i łokcie opatrywała jej mama, a babcia osładzała gorycz każdej „dramatycznej” wówczas porażki, cukrem pudrem z domowego placka, łapie wszystkie nitki ciągłości kobiecej siły wsparcia, łapiąc jednocześnie pewność, że dzisiejsze kobiety, to wczorajsze dziewczynki wzrastające w miłości, ale przede wszystkim w wolności. W wolności bycia takimi, jakimi zechcą być, a nie takimi jak świat powiedział im, że mają się stać. W tej sztafecie kobiecego doświadczenia, i żeby nie było, w mądrej obecności ukochanych mężczyzn – męża i syna, Ania puszcza sznurki, wiedząc, że otulona miłością Iga, nawet gdyby miała imię miękkie i płożące się jak bluszcz, znajdzie swoją drogę. Ma cały pęk kluczy w małej rączce – miłość rodziców, własną wyobraźnię, intuicję i odwagę. Aga, tulę Twoje Wychowanie, niech idzie w świat pewnym krokiem, z podniesioną glową i w pełnym świetle”.

justynasuchecka

@justynasuchecka

"Narratorka powieści też ma małą córkę i też na każdym kroku rozważa, czego mogłaby i chciała ją nauczyć. To konfrontowanie cudzych wyobrażeń w tej kwestii z własnymi, było dla mnie bardzo interesujące. Czasem przeglądałam się w lustrze, a czasem zgrzytałam zębami. Doświadczenie rodzicielstwa, budowania kariery, a wreszcie pisania - może być szalenie różnorodne, a jednak zdarza mi się o tym zapominać. Dobrze, że jest literatura".

pierwsze_wydanie

@pierwsze_wydanie

„To kobieca opowieść w najlepszym tego słowa znaczeniu: intymna, dociekliwa, osadzona w relacjach i realiach. (...) Kiedy myślisz, że w pisaniu wszystko już było przychodzi Aga Szynal i z niemowlaka robi pełnowymiarową postać, a nie tylko obiekt trudu i wysiłków wychowawczych. Dzięki temu tytułowe wychowanie przestaje być oczywistym wyborem, a my możemy się przyjrzeć temu jak została wychowana… matka i inne kobiety z otoczenia”. Ewelina Szyszkowska

czytamprzykawie

@czytamprzykawie

„Książkę przeczytałam na wdechu, okazała się bardzo moja (wchodziłam w dorosłość w codzienności lat 90). To fajna i mądra lektura o znanych nam tematach, które cały czas są blisko. Choć czasy zmieniły się zupełnie, to zupełnie nie zmieniły się myśli towarzyszące nam każdego dnia i często tkwimy w porządku, który poukładali nam inni. Jak wyposażyliśmy pokolenie, które właśnie wchodzi lub wejdzie w dorosłość za jakiś czas? Okaże się”. Aleksandra Blando

gora.ksiazek

@gora.ksiazek

„Skłaniająca do refleksji nad własnymi wyborami – taka jest dla mnie najnowsza książka Agi Szynal. (…) I tutaj ja, z refleksjami swoimi zostawiona po lekturze na długi czas, zaczynam zauważać częściej, bardziej i dobitniej, że mniej znaczy więcej w absolutnie każdym aspekcie życia”. Karola

brzydkisen

@brzydkisen

„Czytamy o codzienności, o oczekiwaniach, odpowiedzialności i o wychowaniu. Mocno wybrzmiewa w niej to, jak my, kobiety, mamy tendencję do ciągłej analizy i myślenia o wszystkim naraz. Książka porusza swoją naturalnością, prostotą i prawdziwością. Myślę, że wiele osób odnajdzie cząstkę siebie w tej historii”. Malwina Stadnik

@magdalena.genow

@@magdalena.genow

„(…)to opowieść o kobiecie z klasy średniej rozdartej między wychowaniem dzieci a karierą dyrektorki marketingu – oh, bardzo się w tej opowieści odnalazłam gdyż kiedy rodziłam dzieci awansowałam na dyrektorkę kreatywną i miałam podobne dylematy”.

@cholera.czyta

@@cholera.czyta

„Aga przez swoją bohaterkę przygląda się nie tylko procesowi jakim jest macierzyństwo i uczenie się, którego rytm wyznacza dziecko, ale też roli kobiet w świecie, który złudnie oferuje dostęp do nieograniczonych zasobów”.

@kbieniaszewska

@@kbieniaszewska

„To powieść o odwadze, kreatywności i o łamaniu schematów. O tym, czego uczymy nasze dzieci i z czym wysyłamy je w świat”. Kasia Bieniaszewska

mood4book

@mood4book

„(…) Aga w swojej powieści nie ocenia bohaterki, zamiast tego pozwala nam obserwować jej wewnętrzne zmagania i momenty, w których miłość miesza się z presją. Dzięki temu ta historia nabiera uniwersalnego charakteru, ponieważ dotyka nie tylko macierzyństwa, ale też szerzej, relacji międzyludzkich, w których często usiłujemy kogoś „wychować” na własny obraz”.

"Ja sama" polecają:

makecookingeasier

@makecookingeasier

"Czyta się jednym tchem. Jest autentyczna. Czytelnik może mieć wrażenie, że czasami czyta trochę o sobie. Jest emocjonalna, wrażliwa i bardzo ludzka. Polecam na leniwe popołudnie".

patsy_thebooklover

@patsy_thebooklover

"To jest świetna rzecz - lekka w czytaniu jak obyczajówka, a życiowa i autentyczna jak literatura wspomnieniowa. Aga ma dużą umiejętność czerpania z codzienności i doświadczeń swoich i zasłyszanych, pięknie i prawdziwie pisze swoich bohaterów, nie szarżuje sensacjami, ja nadal o niektórych scenach myślę. To jest takie dość zaskakujące dla mnie w polskiej prozie połączenie - formy obyczajówki z treścią wykazującą jakieś tam ze mną emocjonalne powiązanie. Bardzo, bardzo Adze kibicuję!"

gora.ksiazek

@gora.ksiazek

"Bardzo podobała mi się historia Marty i sposób jej ukazania. Debiut Agi porównałabym do autorek, które już wiele stron w życiu zapisały. Czuć tu dojrzałość i doświadczenie, które pociąga ze sobą głębsze przemyślenia i budzi refleksje. Motyw choroby dotknął mnie najmocniej, z wiadomych aktualnie względów. I jak się okazuje, to co najprawdziwsze, do mnie przemawia zawsze najbardziej. Trafia w samo serce i tam zostaje. Wychwytuję takie elementy jak najpiękniejsze zapachy wiosny. Bo wiosnę tu czuć na końcu już bardzo! Wiosnę świeżą, motywującą i dającą siłę. I taka jest ta książka."

magdalenakostyszyn

@magdalenakostyszyn

"Ja sama" to niby zwyczajna, a jednak bardzo osobista opowieść o tym, jak dążenie do perfekcji, poszukiwanie ideałów i podwyższanie sobie poprzeczki ponad własne możliwości, zżera od środka i wije w środku ciała pustkę. Świetnie się to czyta! Duuży plus za trafny tytuł. Gratuluję, Aga!"

kate_from_thesea

@kate_from_thesea

Jeśli kiedykolwiek: ~czułaś, że żyjesz według scenariusza napisanego przez kogoś innego, ~miałaś wrażenie, że realizujesz cudze ambicje, ~wszyscy i wszystko dookoła byli ważniejsi od Ciebie, a praca w szczególności, ~twierdziłaś, że nie masz prawa do okazywania słabości, bo "kto, jak nie Ty", "Ty jesteś silna", "zawsze dajesz sobie radę", to: TA KSIĄŻKA JEST O TOBIE. I DLA CIEBIE. "Ja sama to debiut literacki Agi Szynal, którą znamy na IG jako @kobiecasilawsparcia Często korzystam z Jej książkowych poleceń, dziś szczerze polecam Jej książkę. To historia Marty, ambitnej perfekcjonistki, która ma wszystko, ale nie jest szczęśliwa. W pogoni za kolejnym sukcesem łatwo się pogubić. Czasem ktoś lub coś musi nam pomóc się zatrzymać i przewartościować swoje życie. Co spotkało Martę tuż przed jej 40-tką? Przeczytajcie koniecznie!"

skahllan

@skahllan

"Marta, kobieta, która wszystko robi sama, która nie potrafi odpuścić i czuje, że tylko ona sama potrafi wszystko zrobić idealnie, mieszka w każdej z nas. U jednych Marta bierze władzę nad całym życiem, u drugich pojawia się w pracy, u jeszcze innych przypomina o sobie w domu, w relacjach z rodziną, z bliskimi. I ja odnalazłam w sobie część bohaterki. (...) Ale wiecie co? W książce odnajdzie siebie chyba większość kobiet, często zagubionych gdzieś między domem, pracą i projektowaniem idealnego życia dla siebie i dla najbliższych. Głos, który powinien usłyszeć każdy, niezależnie od wieku i płci".

agat_i_litery

@agat_i_litery

"Aga ma świetne ucho do tego, czym żyją współczesne kobiety(...)".

efemerycznosc_chwil

@efemerycznosc_chwil

"Ja sama", uświadamia, że warto pozbyć się przywiązania do truchła. Pokazuje, że nic nie dzieje się przez przypadek, że w najgorszej sytuacji można znaleźć pozytywy... Wziąć żywot za rogi - nawet istniejąc po cichu. W przeszłości wielokrotnie sięgałam po ten rodzaj literatury - na próżno by szukać tak pięknych metafor znakomicie cyzelujących codzienność bohaterów. Jeśli poszukujecie życiowej historii wlewającej nadzieję w arterie jak ciepłą herbatę - sięgnijcie. (...) Mam przekonanie graniczące z pewnością, że o tym nazwisku będzie jeszcze głośno".

matkaczytaczka

@matkaczytaczka

"Jest to opowieść o zrzuceniu gorsetu oczekiwań i to tego najważniejszego, bo wobec samej siebie. Odnalazłam w Marcie, głównej bohaterce, cząstkę siebie i wiem, że Wy również ją odnajdziecie. Jest jak pershing, więc Jej historię nie tyle szybko się czyta, ją się wręcz połyka. Gratuluję @kobiecasilawsparcia fantastycznego debiutu i życzę z całego serducha, aby "Ja sama" zawojowała rynek czytelniczy".

stowarzyszenie_ksiazki

@stowarzyszenie_ksiazki

"To, co jednak dla mnie w tej opowieści było najważniejsze i mi najbliższe to pytanie, które co chwilę pojawiało się w mojej głowie. Czy KOBIETA może połączyć posiadanie dzieci z karierą zawodową? I dlaczego musimy żyć w świecie gdzie takie pytania sobie zadajemy? Czy ktoś pyta czy MĘŻCZYZNA może połączyć życie rodzinne z karierą zawodową? Dlaczego mąż aktywnie pracującej i świetnie zarabiającej kobiety, który sam się raczej nie przepracowuje, nawet nie pomyśli o tym, żeby przejąć ciężar opieki nad córką? Strasznie mnie to wkurza, a powieść Agi poruszyła te wszystkie trudne struny. Mam wrażenie, że kobiety dla których praca jest ważna dalej traktowane są jak "wybryk natury" i dla wielu osób to wcale nie jest naturalne, że mogą mieć takie same ambicje i zawodowe potrzeby jak mężczyźni".

park2read

@park2read

"Ja sama" jest trochę jak gabinet luster, w którym - przynajmniej na kilku kawałkach szkła - zobaczymy same siebie. Osobiście utożsamiam się z Martą walczącą z niekończącymi się obowiązkami, ucząc się sukcesywnie tupać nóżką i próbować wydreptać większe poletko dla własnego ja. Doskonale rozumiem również jej uczucia związane z wczesnym macierzyństwem, w których zabrakło u mnie nie tyle lukru co nawet odrobiny cukru pudru... Spotkanie z debiutem @kobiecasilawsparcia było emocjonujące, bo kibicuje Agnieszce w tych pierwszych pisarskich krokach, ale przede wszystkim przypomniało mi, że nie chcę całe życie kroczyć obowiązkową ścieżką, wolno mi realizować własne oczekiwania wobec samej siebie. Wam również. Marta dochodzi do granicznego momentu, wie już co chciałaby zrobić, czy starczy jej odwagi? Sprawdźcie! To książka mocno o kobietach, ale nie tylko dla kobiet".

beasafir

@beasafir

"Zdjęłam sobie nasz dom ze swoich barków i nagle zaczął się sypać". Jak wiele to zdanie mówi o nas, kobietach takich jak Marta, które chcą być idealne na każdym polu, nie dając sobie chwili odpoczynku, bo przecież my wszystko same, same same! Podobało mi się zestawienie perfekcyjnej żony Marty z wyluzowanym mężem Kubą "jakoś to będzie", który nie ma w zwyczaju zadręczać się problemami, ani przejmować błahostkami. W tym związku widać wyraźnie kto w jakim domu był wychowywany i jakie musiał spełniać oczekiwania rodziców. W dorosłości, już na swoim widać u nich kolosalne różnice w podejściu do wszystkich spraw. Dobrze, że w życiu przychodzi jednak taki moment, taka choroba, takie urodziny, taka refleksja - "Znienacka wyszłam spod miotły, którą sama siebie zamiotłam". To dla mnie jedno z lepszych zdań w tej powieści. Aga Szynal w "Ja sama" za pomocą Marty trafnie sportretowała tysiące perfect womens. Kobiet, które poważnie potraktowały swoje świadectwa z czerwonym paskiem i ani na pół procenta nie pozwalają sobie odpuścić. To dobry debiut. Przyzwoita proza, napisana szczerze, sprawnie językowo. Jeśli miałabym czytać tylko taką literaturę obyczajową, to poproszę:)

wielogloska

@wielogloska

"Podziwiam Martę za odwagę zmiany, bo nie każda z nas ma w sobie tyle siły, by zmienić to, co pozornie wygląda na życie szczęśliwe. Nie każda z nas może sobie pozwolić na luksus życia po swojemu. Marta znajduje w sobie tę odwagę. Brakowało mi takiej właśnie bohaterki literackiej w polskiej prozie obyczajowej - silnej, pewnej siebie, odważnej i samodzielnej. Kobiety, która nie definiuje się poprzez mężczyznę. Która wychodzi spod miotły, którą sama siebie zamiotła. Która odrzuca społeczne wymagania, która chce i może BYĆ SAMA. Być odpowiedzialna za samą siebie".

nietypowa.czytelniczka

@nietypowa.czytelniczka

"Ja sama" to historia kobiecego perfekcjonizmu, małżeństwa bez partnerstwa, macierzyństwa, historia nabierania odwagi do zmian. Życiowa, dojrzała, przemyślana powieść. Bardzo Wam polecam!"

brzydkisen

@brzydkisen

"Czytając "Ja sama", będąc w głowie głównej bohaterki Marty, myślałam tylko "dziewczyno odpuść sobie". Marta jest niesamowicie ambitna, wszystko bierze na siebie, niechętnie prosi o pomoc. Natłok obowiązków, połączony z pewnym wydarzeniem (nie chcę spojlerować) sprawia, że Marta musi zwolnić i spojrzeć na swoje życie z boku. Byłam bardzo ciekawa jak ta książka się skończy, czy Marta zawalczy o siebie. Intensywna książka. Jestem przekonana, że wiele osób odnajdzie siebie w tej książce".

po_czytajmy

@po_czytajmy

"Opowieść osobista, pełna prawdy, emocji, o czasie"gdy czterdziestka rzęzi na karku". "Obowiązki to obowiązki, należy się nimi zająć w pierwszej kolejności, tego byłam nauczona, mój światopogląd nie dopuszczał innej opcji(...)pracoholiczka bez słabości(...) robot(...) starsza i bardziej zmęczona" w swojej zbroi. Czy o tej książce można napisać cokolwiek bez odniesień do własnego życia? Czy tę historię można uogólnić do nas wszystkich, kobiet? Czy faktycznie my, Matki Polki, takie jesteśmy? Czy to uniwersalne prawdy o nas?... W zatrważająco wielu fragmentach odnalazłam siebie. Przejrzałam się w niej jak w lustrze. Choćbym nie chciała, to taka właśnie jestem. Ale, ponieważ i mi 40 stuknęła na karku, zaczynam też dochodzić do podobnych wniosków co główna bohaterka Marta i zmieniać się, co nie jest łatwe. Dać sobie prawo do odpoczynku, choroby, lenistwa, nie robić wszystkiego za wszystkich, cieszyć się życiem...#jasama to historia obraz kobiety, która dojrzewa do pewnych decyzji. "Mam jedno życie. Będę się z nim układać". Dobry, celny, szczery, prawdziwy debiut (okładka #elkagrądziel na którą głosowałam)".

wiecej.kultury

@wiecej.kultury

"Autorka pokazuje, że czasem wystarczy jeden moment, by zacząć zastanawiać się nad swoim życiem i emocjami - impuls rozpala strumień myślowy. Pokazuje, że bycie odważnym to proces, który trwa i głośne powiedzenie 'tak' dla zmiany, jest jego zwieńczeniem".

okulary_do_czytania

@okulary_do_czytania

"Czasem trafiasz na książkę, która rozłoży Cię na części pierwsze, nazwie to, co nienazwane, sformułuje myśli skumulowane do granic możliwości i zobrazuje Ciebie. Taką książką była dla mnie "Ja sama" Agi Szynal. Główna bohaterka Marta to uporządkowana, przesadnie pedantyczna, skoncentrowana na zadaniu, skupiona na tym, że tylko ja zrobię to najlepiej. Marta nieświadomie wmawia sobie, że jest samowystarczalnym i wszechogarniającym "tworem" zdolnym do panowania nad chaosem życia. Pewnie niejedna z nas odnajdzie w książce elementy swojego życia i zachowania. A potem pomyśli, uff, nie jestem sama w tym moim wariactwie. Ktoś inny ma tak samo jak ja, stara się i chce, aby wszystko było ok, choć czasem za wszelką cenę i niepotrzebnie".

patsy_thebooklover

@patsy_thebooklover

"Podobało mi się pisanie relacji i to zderzenie ich interpretacji w głowie bohaterki z ich rzeczywistym obrazem. Bo dużo w głowie Marty się przez te kilkaset stron powieści zderza - oczekiwania z rzeczywistością, codzienność z marzeniami, zmęczenie z ambicją, przyzwyczajenia z prawdą, lęki z ulgą i dużo uświadomień. Taka siła w "Ja sama" - to proza skupiona na bohaterce, jej wnętrzu, dochodzeniu do samoświadomości, która gdzieś po drodze wspinania się na szczyty wszystkich realizowanych przez siebie pól (i zawodowych, i prywatnych) zgubiła. Albo w ogóle jej wcześniej nie odkryła? To taka powieść - oda do zatrzymania. Że czasem warto mniej, czasem warto inaczej, warto po prostu dla siebie. Bo przecież życie tak naprawdę przeżywamy MY SAME".

ciagle_czytam

@ciagle_czytam

"Marta to taka "Zosia Samosia", której barki dźwigają wszystko. Od samego początku, gdy ją poznajemy czuć jej 'czerwony pasek', który sama sobie narzuciła. Owszem, stereotypy przekazywane z pokolenia na pokolenie, partnerstwo, które w zasadzie w jej związku nie istnieje, a także niepewność własnego 'ja' obciążają ją na każdym kroku. Jej zadaniowość, nieumiejętność odmowy, brak chęci zauważenia tego, że mogę i mam prawo, powoduje, że 'ona sama' trochę narzuca sobie taki świat. W pewnym momencie jako czytelnik miałam ochotę nią potrząsnąć. Może nie chciałam widzieć jakiejś cząstki swojego charakteru? Bo jestem trochę taką Martą. Na szczęście nie aż taką, ale jestem. To życie nas tego uczy, środowisko, z którego się wywodzimy, przełom ostatnich lat. Owszem coś się zmienia, przemienia, młode kobiety częściej mówią 'nie', a i mężczyźni chcą się bardziej angażować. Jednak 'to' nadal jest".

mood4book

@mood4book

"Świetny debiut! Aga stworzyła historię uniwersalną, w której każdy może odnaleźć siebie. Wydawałoby się, że ja i Marta, nasza główna bohaterka nie mamy ze sobą zbyt wiele wspólnego. Marta to czterdziestoletnia karierowiczka, która ma ubóstwianego przez wszystkich męża i uroczą córeczkę. Jednak jej podejście do życia bardzo przypomina mi moje. Ambicje, którym ciężko sprostać, nadmiar obowiązków, branie na siebie wszystkiego, radzenie sobie ze wszystkim samej, duszenie w sobie tego, co nas wkurza i irytuje oraz trudność w mówieniu innym o swoich problemach. W końcu w życiu Marty wydarza się coś co sprawia, że musi zwolnić, zatrzymać się i zadbać o siebie. Dostaje od losu szansę i postanawia ją wykorzystać zmieniając to, co od dawna było dla niej utrapieniem i ciężarem. Odkrywa, że nie musi mierzyć się z tym sama, bo ma wsparcie bliskich i przyjaciół".

jeszcze.jedna.strona

@jeszcze.jedna.strona

"Kreacja Marty oraz budząca się w niej i krzycząca o uwagę "ona sama", czyli dojrzała Marta powoli odkrywająca ukryte gdzieś głęboko własne pragnienia, sprawiły, że nie mogłam się oderwać od lektury. Było kobieco, czasem nerwowo i markotnie, ale też refleksyjnie. W tym całym rozgardiaszu, gdy uparcie powtarzamy sobie jak mantrę słowa "dam radę", warto jest się czasem zatrzymać, odrzucić presję, wsłuchać w samą siebie i zawalczyć o szczęście. Naprawdę dobrze i przyjemnie spędziłam z nią czas".

prosto_o_ksiazkach

@prosto_o_ksiazkach

"Aga Szynal pokazuje jak ciężko jest wyrwać się z ram naszego własnego obrazu, jak bardzo mocno zakorzenia się w nas ambicja, wpływy rodziców, przekonanie, że to i to powinno wyglądać tak i tak. Jak trudno odpuścić, nie musieć, szczególnie jeśli sama przyzwyczaiłaś już wszystkich dookoła, że "ty sama". Czy naprawdę potrzebujemy wyroku, by zacząć żyć "od nowa", by być szczęśliwą, by zwolnić? Marta irytowała mnie jeszcze jedną rzeczą. Niestety częściej niż bym chciała, mogłam rozpoznać w jej myślach, czynach i rozważaniach samą siebie, a przyznanie się, że jestem Martą byłoby mi bardzo nie w smak..."

hopeforbooks

@hopeforbooks

"Ja sama" to naprawdę porządny debiut. Dobrze wykreowana główna bohaterka, która wzbudza wiele różnych emocji. Raz mnie irytowała swoim perfekcjonizmem i chęcią ogarnięcia wszystkiego samej, z drugiej strony jej współczułam i kibicowałam. Doceniam to, że Aga Szynal zwróciła uwagę na równy podział obowiązków, ale też odwrócenie ról - tutaj to kobieta robi karierę zawodową i często jest w delegacjach".

na_czytniku

@na_czytniku

"Ta książka jest niewygodna. Potrafi podrażnić różne struny naszej wrażliwości. Czasem dać po głowie. Myślę, że wiele kobiet przeglądnie się w historii Marty jak w lustrze".

agamasmaka_dietetyczka

@agamasmaka_dietetyczka

"W nowym video na YouTube kilka słów o książce, którą warto, żebyś przeczytała, jeśli masz syndrom 'ja sama' i już nawet nie wiesz od kiedy gonisz własny ogon, żeby realizować powinności, a na zadbanie o siebie nie masz czasu. Bo przecież kto to wszystko zrobi, co jest do zrobienia jak nie Ty. Nikt..."

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading