Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 22 sierpnia, 2025

Zabawna, złośliwa, prawdziwa, smutna i diabelnie wciągająca. „Ogród rozpaczy ziemskich” Beatrize Serrano.

Gorąco polecam!
Zwłaszcza wszystkich tym, którzy ciągle nie mogą znaleźć dla siebie książki, bo wszystko ich jakoś nudzi. Dawno już żadna książka nie wywołała we mnie takiej ekscytacji.

Złośliwa, zabawna, prawdziwa, smutna i przerażająca jednocześnie powieść.  Trafna jak diabli. Każda osoba, która kiedykolwiek pracowała w korporacji lub dla korporacji będzie płakała ze śmiechu (i nie tylko). Do tego wciąga jak mało która. A puentuje celniej niż sto smętnych, czarnych jak smoła i pozbawionych cienia uśmiechu fabuł. Nic przy tym nie schematyzując. W stu procentach typ tego, co chcę czytać.

Diabelnie mi brakowało takiej właśnie narracji o bullshit jobs. I jednocześnie o świecie czasów mediów społecznościowych. Marisa, absolwentka historii sztuki, pracuje na stanowisku Head of creative content. I jaką ona widzi w tej realności groteskę! A my wchodzimy w tę groteskę wraz z nią. Zagryzając różnymi pigułkami. Z masą  jedynie słusznych motywacyjnych haseł na podorędziu (kto jak ją zauważa podobieństwo masy z tych haseł do tych z czasów budowania socjalistycznej Polski? Oczywiście chodzi o propagandowy klimat, a nie konkretne treści).

„Zabawa w biuro jest łatwa, jeśli się wie jak grać. Praca to tylko rola do odegrania. Opanowałam ją perfekcyjnie: znam żarty, które pozwalają przełamać lody. Wiem o co pytać, by próbować wydawać się skupioną na celu i zaangażowaną. I wiem, co powiedzieć, żeby czas płynął szybciej i żebym do osiemnastej nie musiała praktycznie nic już robić”.

Świetny wybór redaktorski @dorota gruszka która zainicjowała wydanie „Ogrodu rozpaczy ziemskich” Beatriz Serrano w Polsce. Czekam na kolejne powieści tej hiszpańskiej pisarki. To głos pokolenia młodszego ode mnie o parę lat, ale czuję się tu całkiem na miejscu. Więcej poproszę. Jak najwięcej takiej literatury. Już, oczami wyobraźni, widzę skaczące w związku z tym słupki czytelnictwa w jakimś ładnym wykresie w power poincie. Oraz, dla równowagi, serial na Netfliksie.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading