Literatura faktu 14 października, 2025
Wywiad rzeka albo oprowadzanie po ważnych miejscach. „Pożegnanie z Narwią” Hanny Krall i Wojciecha Tochmana.
„Miałam dość prosty pomysł na pisanie: jedno życie jednego człowieka. Mały realizm wynikał z tego pomysłu. Sprowadzałam wszystko do najmniejszych szczegółów. Świat zaczynał się składać z koszul non-iron, małych fiatów, zwiędłych gerber, sztucznych szczęk, przecenionej kamionki, fasolki po bretońsku…”.
„Pożegnanie z Narwią” to wywiad rzeka przeprowadzony z Hanną Krall przez Wojciecha Tochmana na przestrzeni wielu lat. Tochman jeździł z Krall po ważnych dla niej miejscach.
Zaczyna się najgorzej (ale czy na pewno? Skoro to oznaczało przetrwanie), w domu Kebera w Milanówku, tam gdzie trafiły po Powstaniu Warszawskim razem z mamą. Kończy się najlepiej. Na działce nad Narwią. Choć czy na pewno, skoro już bez ukochanego męża, z którym spędziła kilkadziesiąt lat wspólnego życia?
Przyznaję: zawsze nabożnie podchodzę do jej pisania, jej myślenia; choć sama na przykład niekoniecznie wierzę, że bóg we mnie wierzy i że to wystarczy, jak mówi Krall. Ale też nie przeżyłam tego, co ona.
Aga Szynal