„Wszystkie me daremne żale” Miriam Toews. Czemu smutek nie smuci.

Co można napisać o książce, która jest tak bezbrzeżnie smutna, a jednocześnie wiesz, że jest autobiograficzna?  Jak recenzować czyjeś życie, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie płakałaś nad każdym słowem i nie możesz po prostu opowiedzieć o ogromnych emocjach, które cię ogarnęły podczas czytania tej historii? (To byłby najprostszy klucz). Ale też nie przeszłaś całkiem obok, bo masz jednak serce. To opowieść o siostrze, która musi zacząć żegnać  ukochaną siostrę. Bo tamta nie chce żyć mimo, że „obiektywnie” wszystko jej się układa: jest uznaną, ogromnie utalentowaną pianistką, kochaną i kochającą żoną. Obie siostry mają jednak za sobą samobójczą śmierć ojca. I […]

Więcej

„Mistrzowie opowieści o kobiecie. Od Virginii Woolf do Agnieszki Szpili”.

To jest zbiór idealnie skrojony dla mnie. Ma być wprawdzie o kobiecie, ale w gruncie rzeczy najwiecej o kobietach opowiadają tu same kobiety. Tego szukam. Są autorki, które dobrze znam i cenię. Choćby Woolf, Atwood, Zabużko, Lucia Berlin (w końcu, dzięki temu tomowi, udało mi się poznać jej najbardziej znany tekst, czyli „Instrukcję dla pań sprzątających”). Są takie, które znam szczątkowo i chętnie się na nie znów natykam (Selma Lagerlöf, Tove Jansson, czy jeden z nielicznych w tym zbiorze mężczyzn, Sándor Márai, ciągle mam sporo jego twórczości do nadrobienia).  I takie, na które od jakiegoś czasu się zasadzam. Na przykład […]

Więcej