Piękny kundel, czyli jak Megan Nolan znów mnie podbiła. „Zwykłe ludzkie ułomności”.
Przyzwyczajenie niekiedy staje się naszą drugą naturą, więc na hasło: Megan Nolan wyobraziłam sobie, że znów dostanę pierwszoosobową narrację o nieumiejętności budowania relacji. I choć „Akty desperacji” mi się podobały, miały dla mnie to „coś”, co mnie poruszyło, to w sumie nie miałam ochoty na powtórkę. Megan Nolan najwidoczniej też nie. Nie osiadła na laurach sukcesu pierwszej powieści i stworzyła coś zupełnie z innej bajki. Lubicie kundle? W tym, pióra Nolan, mieszającym różne gatunki literackie, jest mnóstwo życia! Pytanie brzmi: dlaczego właściwie zginęła ta mała dziewczynka? Pisarka odbija się od sprawy kryminalnej, tematu, który rozgrzewa prasę, bo w tę śmierć […]