„Nawiedzony dom”, opowiadania wszystkie Virginii Woolf. Literackie powroty.
Można Virginię Woolf czytać całe życie. Można skończyć czytać jej książkę i od razu zacząć czytać ją od nowa. Jej literatura to kopalnia bez dna. Zawsze wyłowisz jakiś diament, którego, zdawałoby się, wcześniej tam nie było. Nie zawsze jednak można robić to bezkarnie, bo pod pozorną delikatnością jej prozy czai się drapieżna obserwatorka, co zębami i pazurami dokopuje się do najbardziej ukrytych odmętów psychiki. To potrafi zaboleć. Musiałam ten tom na jakiś czas odłożyć. Zresztą w ogóle musiałam czytać go kawałkami, w końcu to opowiadania wszystkie, czyli ogrom historii i znaczeń. Nie do wchłonięcia na szybko. Ale jak warto! „I […]