BLOG O LITERATURZE KOBIET

„Nawiedzony dom”, opowiadania wszystkie Virginii Woolf. Literackie powroty.

Można Virginię Woolf czytać całe życie. Można skończyć czytać jej książkę i od razu zacząć czytać ją od nowa. Jej literatura to kopalnia bez dna. Zawsze wyłowisz jakiś diament, którego, zdawałoby się, wcześniej tam nie było. Nie zawsze jednak można robić to bezkarnie, bo pod pozorną delikatnością jej prozy czai się drapieżna obserwatorka, co zębami i pazurami dokopuje się do najbardziej ukrytych odmętów psychiki. To potrafi zaboleć. Musiałam ten tom na jakiś czas odłożyć. Zresztą w ogóle musiałam czytać go kawałkami, w końcu to opowiadania wszystkie, czyli ogrom historii i znaczeń.  Nie do wchłonięcia na szybko.

Ale jak warto!

„I kiedy tak szłam, zdało mi się, że można wejść w te uczucia i je badać, tak samo jak kiedyś weszłam w wielką  przestrzeń manuskryptu pana Richarda i przechadzałam się po nim.
Widziałam swoje uczucia jako twarde kryształowe kule, z zamkniętymi w środku okrągłymi grudkami kolorowej ziemi i bańkami powietrza, na których pracują maleńcy ludzie, jak gdyby pod kopułą nieba”.

Przełożyła: Magda Heydel

Żałowałam, że nie mogłam kiedyś dojechać na spotkanie, które Justyna Sobolewska prowadziła z tłumaczką. Jestem niezmiernie ciekawa jak to jest na nowo odczytywać znaczenia Virginii Woolf.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej
Postów