Dolly Alderton „Good material”. Rozkminki w świecie znośnej lekkości bytu.
Lubię Dolly Alderton. Jest wnikliwa i zabawna. Bierze na warsztat codziennie, millennialskie życie w Londynie w wersji obyczajowej i robi to naprawdę dobrze. Inteligencja, humor, zmysł obserwatorki – checked! Zdziwiłam się zatem mocno, że czytanie jej trzeciej książki, „Good material” ciągnęło się niespodziewanie długo. Nudziła mnie nieco historia Andy’ego, porzuconego trzydziestopięciolatka, który rozpacza po zerwaniu, a przy okazji odkrywa jak to jest być singlem, gdy wszyscy jego przyjaciele założyli już rodziny i są w zupełnie innej fazie życia. Były pełne uroku fragmenty, pewne spostrzeżenia dały mi do myślenia – ale to nie było to. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie gdy […]