Genialna literatura, która irytuje. Ludmiła Ulicka „Drabina Jakowa”.

To jest wielka literatura. Wielka obojętnością, bo to ponad 700 stron. Wielka długością przedstawionej historii – ponad sto lat. Wreszcie, wielka literacko. „(…)moim bohaterem jest istota. Nośnik tego wszystkiego, czym dysponuje człowiek – wysokością i niskością, odwagą i tchórzostwem, okrucieństwem i czułością, a także żądzą wiedzy”. Tą istotą jest rodzina Osieckich. Zaczynamy poznawać jej historię w Kijowie pod koniec dziewiętnastego wieku. Kończymy we współczesnej Moskwie przed napaścią na Ukrainę. Podróżujemy przez rosyjskie prowincje (miejsca zsyłki). Gruzję. Nowy Jork. A także przez wojnę, rewolucję, zmieniające się układy polityczne. Ale przede wszystkim – podróżujemy przez ludzi. Niosą nas pisane przez ćwierćwiecze listy […]

Więcej