Wciągająca powieść o macierzyństwie. „Złodziejka matek” Magdaleny Genow.
Jak ona to dobrze opisała!Ten diabelnie mocny moment, w którym zostaje się matką i automatycznie to doświadczenie przecina się z byciem córką. To jednocześnie kotłownia hormonów, nowego otwarcia i przeszłości. Poprzednie pokolenia znów mocno dochodzą do głosu. Tu: nieobecna matka, która znikała z racji swoich problemów psychicznych i babcia, która była i wychowywała. Tęskniłam za bohaterką, która nie pracuje w kulturze, na uczelni albo jako dziennikarka (mam przesyt) i dostałam: sprzedawczynię kredytów. A wcześniej po prostu genialnie opisaną pracę hostessy. Do tego, na dokładkę, jest nieco autystyczny mąż informatyk. I wreszcie dzieciństwo nie przesłania „teraz” choć jest mocno obecne (bo […]