Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 25 marca, 2025

Wciągająca powieść o macierzyństwie. „Złodziejka matek” Magdaleny Genow.

Jak ona to dobrze opisała!
Ten diabelnie mocny moment, w którym zostaje się matką i automatycznie to doświadczenie przecina się z byciem córką. To jednocześnie kotłownia hormonów, nowego otwarcia i przeszłości. Poprzednie pokolenia znów mocno dochodzą do głosu. Tu: nieobecna matka, która znikała z racji swoich problemów psychicznych i babcia, która była i wychowywała.

Tęskniłam za bohaterką, która nie pracuje w kulturze, na uczelni albo jako dziennikarka (mam przesyt) i dostałam: sprzedawczynię kredytów. A wcześniej po prostu genialnie opisaną pracę hostessy. Do tego, na dokładkę, jest nieco autystyczny mąż informatyk. I wreszcie dzieciństwo nie przesłania „teraz” choć jest mocno obecne (bo przecież w każdej z nas jest, zwłaszcza, gdy rodzimy). W ogóle jest jakieś „teraz”, a nie tylko rozdrapywanie starych ran. Kryzys klimatyczny. Małżeństwo z wszystkimi jego blaskami i cieniami. Koszmarni teściowie.

Diabelnie soczyste i celne obrazy. Mnóstwo niebanalnych metafor, takich które naprawdę mocno do mnie trafiały (zwłaszcza te dotyczące macierzyństwa). A do tego to naprawdę wciągająca powieść. Miałam zajęty weekend, ale brałam ze sobą wszędzie czytnik, żeby czytać w międzyczasie. Bardzo szybko ta książka znika.

To właśnie taka polska literatura, jakiej mi mało.


Do tej pory tylko nie mogę w pełni zaakceptować zakończenia.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading