Blog o literaturze kobiet

Literatura faktu 30 lipca, 2025

Zaniechanie jako sposób na poszerzenie obszaru osobistej wolności. „Zaniechanie” Zofii Zaleskiej.

Zafascynował mnie koncept zaniechania, który Zofia Zaleska eksploruje w swojej książce. Wyczułam w nim ożywczy powiew możliwej wolności.

Mogę zaniechać wyrażania, a nawet posiadania opinii na każdy temat. Zaniechać bycia poinformowaną o każdej inbie. Zaniechać stałej drogi „w górę”, cokolwiek to oznacza. Zaniechać brania udziału w koncepcie ciągłej podróży jako jedynym słusznym sposobie spędzania wolnego czasu… stop! Ależ nie; bycie w ruchu jest naprawdę moje, zatem tego jednak nie chce zaniechiwać. Zawsze chciałam być trochę tu, trochę tam, a trochę jeszcze gdzie indziej.

I w tym właśnie tkwi dla mnie sedno tego konceptu – w uważnym przyglądaniu się sobie versus zewnętrzu i określaniu, w którym miejscu zrezygnować, bo to inni nas tam pchają, niekoniecznie nasze własne chęci, czy obiektywne przymusy.

Sama książka też jest swego rodzaju zaniechaniem. Autorka idzie tylko niektórymi,  subiektywnie przez siebie wybranymi ścieżkami zaniechania, analizuje te, które ją szczególnie interesują. Podoba mi się to, bo zaprasza do dyskusji, osobistego wysiłku poznawczego.

Szczególnie ciekawią mnie jej rozważania dotyczące kobiet. Zaleska przedstawia kobiety jako te, które długo zaniechiwano, nie dopuszczając do głosu, działania. Może to dlatego trudniej nam teraz świadomie zaniechiwać, bo dopiero co dostałyśmy swoją szansę?

Zaniechanie jest na pewno swego rodzaju luksusem, na który nie każda, nie każdy z nas może sobie pozwolić. Ale to luksus o który warto dla siebie powalczyć, prawda?

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading