Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 10 sierpnia, 2025

Nie da się wejść dwa razy do tej samej książki. „Dziwne losy Jane Eyre” Bront¨e.

Czytałam ją bardzo dawno temu, nie później niż w liceum i teraz, przy ponownej lekturze, usiłuję w sobie zbadać to dawne czytanie.  Oczywiście zachwyciłam się, wciągnęłam jak chyba każdy kto sięga po tę powieść, czytałam bez wytchnienia, z wypiekami na twarzy i, jednocześnie, nie uznałam jej za naprawdę ważną.

Romansidło. Słowo, które dyskwalifikuje. Bardzo mnie teraz ciekawi fakt, że pewnie nie tak prędko przypisałabym je wtedy „Annie Kareninie” choć przecież totalnie spełnia warunki. Dlatego tropię w tym moim, przyjętym chyba nieco z duchem epoki myśleniu, jednak jakiś rodzaj seksizmu.

Bo przecież tyle więcej jest w „Dziwnych losach Jane Eyre” Charlotte Brontë. Nie tylko pasja, talent, głębokie uczucie. Ale również zmysł obserwacji stosunków społecznych. Doskonała psychologia postaci.  Podjęcie tematu pracy kobiet w tym czasie. Łączność z surową, angielską przyrodą, tak znakomicie tu opisaną, że całym pokoleniom wdrukowała obrazy nie do odzapomnienia (to po nie, między innymi, jechałam do Anglii).

A romans? Też jest. Ognisty, pokonujący trudności. Iście hollywoodzki, przedstawiony zgodnie z najlepszymi wytycznymi sztuki opowiadania. Cóż. Bywają ogniste romanse:) Ciekawe charaktery. Dziwne losy. Ale nie da się Charlotte Brontë odmówić zdolności poruszania czytelniczek i czytelników.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading