Blog o literaturze kobiet

Literatura faktu 15 września, 2025

Odzyskiwanie polskich artystek. „Polki na Montparnassie” Sylwii Zientek.

To trzecia książka Sylwii Zientek, po którą sięgnęłam w ostatnich miesiącach. Pisarka zdołała mnie szczerze zafascynować opowieściami o Szkole Paryskiej, a zwłaszcza o malarkach, które wyjechały do Paryża zawalczyć o swoją sztukę, bo w Polsce nie miały szans na zaistnienie.

Sylwia Zientek nie tylko wykonała kawał solidnej roboty dla zebrania informacji o zapomnianych już niekiedy zdolnych malarkach (takich jak na przykład Mela Muter, ktorą ja odkryłam na swój użytek całkiem niedawno i której sztuką bardzo się zachwyciłam), ale ma również dar opowiadania, który sprawił, że wejście wraz z nią w tę historię stało się wyjątkowo łatwe, bo zwyczajnie szalenie interesujące.

Bardzo polecam przyjrzeć się twórczości Zientek. Jak również jestem wdzięczna, że wyciąga z mroku zapomnienia kobiety-artystki. Zapomniane często jedynie dlatego, że były kobietami.

Co uderza w tej opowieści?
Fakt, że kobiety musiały walczyć o to, żeby w ogóle móc tworzyć pewnie wydaje się już teraz dość oczywisty. Wiemy, że tak było (choć tak bardzo szkoda!). Ale Sylwia Zientek zwraca też uwagę na to, że kobiety artystki zupełnie się nawzajem nie wspierały. Raczej – konkurowały ze sobą. Jeśli ma być miejsce dla kobiety malarki, to niech będzie właśnie dla mnie – zdawały się myśleć. Żeby zaistnieć musiały raczej zabiegać o uwagę mężczyzn. Maluje jak mężczyzna – to był komplement.

Chyba już wiemy, że nie tędy droga. Że im mocniej staniemy za sobą nawzajem tym większe mamy szanse.

Uwielbiam tytuł wystawy „Co babie do pędzla” odbywającej się aktualnie w Lublinie. Zarzut przewrotnie przekształcić w siłę, to jest to!

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading