Literatura faktu 16 września, 2025
Lektura absolutnie podstawowa na dzisiejsze czasy! „Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem” Sylwii Czubkowskiej.
„Kolejni analitycy i eksperci wskazują, że kapitalizm XXI wieku coraz wyraźniej jest zastępowany przez system gospodarczy nadzorowany przez big techy”.
„Korporacje te postrzegają siebie jako liderów postępu i stworzyły przekonanie, że krytyka ich działań równa się sprzeciwowi wobec tego postępu. Tyle że to jest taki postęp w kategoriach autotelicznych, to znaczy jest dobry dlatego, że jest”.
„Żadna branża nie posunęła się tak daleko w próbach wpływania na badania naukowe, jak właśnie to robią cyfrowe korporacje”.
„Strategia pochłaniania mniejszych firm i organizacji jest dziś wyraźnie widoczna, ale de facto stosuje się ją od lat”. „(…) Ich szefowie zdali sobie sprawę, że nawet startupy spoza ich głównych rynków mogą stanowić zagrożenie konkurencyjne. A ogromne zasoby dzisiejszych gigantów pozwalają te zagrożenia unieszkodliwiać”.
„Przede wszystkim łamane są zasady transparentności. Do prób wpływania na prace parlamentarzystów zaczęto wykorzystywać organizacje lobbingowe, które występują w imieniu małych i średnich firm. Dopiero po głębszym sprawdzeniu okazuje się, że ich głównymi klientami są wielcy gracze – mówi Repasi”.
Sylwia Czubkowska „Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem”.
Mój nowy typ bohaterki: Sylwia Czubkowska.
Bo myśli w sposób złożony, niuansuje, widzi powiązania tam, gdzie nie są oczywiste. Nie staje na trybunie (co najczęściej oznacza, że przestaje się widzieć fakty), żeby głosić prawdy, ale punktuje celnie na podstawie analiz realnej rzeczywistości. A przy tym jest odważna i nie boi się mówić o tym, co szepcze się w kuluarach, ale nie wyciąga na światło dzienne.
Rozpaczliwie potrzebujemy takiego dziennikarstwa – pisałam w zeszłym roku czytając stare wywiady Oriany Fallacci. I powtarzam – TERAZ potrzebujemy właśnie tego, co robi Sylwia Czubkowska. Pomocy w zrozumieniu coraz bardziej złożonej rzeczywistości gospodarczo-społeczno-politycznej. Tego, że zmieniły się zasadniczo ośrodki władzy. I że nowa władza w postaci bóg techów przejmuje rządy po cichu rozmywając narracje, które do nas docierają, tak, jak im się opłaca.
Potrzeba dużej, gromadzonej długotrwale wiedzy, głębokiego namysłu oraz wewnętrznej uczciwości i odwagi, żeby napisać taką książkę, jaka podzieliła się właśnie z nami Sylwia Czubkowska.
Autorka łączy wiele nitek, często przez korporacje pofarbowanych, z wypisanymi takimi hasłami jak „postęp” i „wolność” i pokazuje, co się za nimi kryje. Jakie zagrożenia.
Państwa narodowe przestały być dostatecznie silne w porównaniu z BÓG TECHAMI. Jeszcze chwila a nie będą w stanie nas chronić. Co by nie myśleć o politykach są jednak wybierani w demokratycznych wyborach. Muszą się z nami liczyć. Za bóg techami stoi zaś tylko i wyłącznie chęć zysku.
Czytałam równolegle Stawiszyńskiego, który nawołuje do refleksji zamiast do działania dla działania, dla samej zmiany. I myślę, że Czubkowska to nam właśnie oferuje – pogłębiony obraz świata, który wskazuje dokładnie jakie działania mogą być potrzebne.
Myślę, że jest to również refleksja użyteczna dla biznesu. Bo jeśli pozwolimy się temu modelowi rozpędzić, to już za chwilę skurczy się miejsce dla lokalnych aktywności biznesowych. Będzie można co najwyżej zostac połkniętym przez największych, jeśli się będzie miało jakiś ciekawy biznesowy pomysł. A miejsca na inny model biznesowy może zabraknąć.
A że nasza komunikacja zaczyna się w coraz większym stopniu odbywać za pomocą narzędzi udostępnianych przez big techy, tracimy niezależne media, to naprawdę potrzebujemy takiej refleksji jak ta oferowana przez Czubkowską,zeby zamiast popadać w apokaliptyczne wizje zastanowić się wspólnie jak wyobrażamy sobie dalsze funkcjonowanie świata.
Aga Szynal