Istotniki niecodzienne 05 grudnia, 2025
Podsumowanie 2025 roku z literaturą kobiet.
Jak ja je lubię robić!
Subiektywizm – do potęgi n-tej, ale bardzo uczciwie do tego podchodzę.
Nie ma tu żadnej książki ze współprac czy prezentów. Dużo w tym roku wciągającej, dość lekkiej w czytaniu literatury w moich wyborach (niektórych tytułów na pewno nie znajdziecie w innych zestawieniach, ale dla mnie były ważne, a lekkość podania – cenię).
Natalia Ginzburg „Małe cnoty” – wielka pisarka prostych prawd i jej eseje o tym, co tak naprawdę się liczy.
Hanna Krall, Wojciech Tochman „Pożegnanie z Narwią” – rozmowa o ważnych miejscach pisarki, która znalazła język opisu Zagłady.
Ali Smith „Jak być jednym i drugim” – głęboka erudycja znajduje język syntezy różnorodności.
Petra Soukupovà „Zawsze jest ktoś” – genialnie drążąca w sprawach rodzinnych powieść obyczajowa.
Helga Flatland „Pogłos” – pełna pytań powieść o seksualności. I granicach.
Beatriz Serrano „W ogrodzie rozpaczy” – wreszcie trafnie o korporacji.
Yael van der Wouden „W dobrych rękach” – napisana filmowymi obrazami powieść o powidokach wojny.
Miranda July „Na czworakach” – wywrotowa powieść o kobiecie w perimenopauzie.
Sylwia Czubkowska „Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem” – jak w tytule, ważne!
Aga Szynal „Wychowanie” – sprawdzisz co napisałam?
Aga Szynal – „Wychowanie”. Sprawdzisz, co napisałam?
„Proza Szynal otula zwyczajnością, która nosi w sobie niezwykłość właśnie w tym byciu w codzienności. Polecam! – napisała o niej www.instagram.com/shemorka
Aga Szynal
