Ann Patchett „Stan zdumienia”. Doskonałe wakacyjne czytadło.
Czytadło doskonałe. Coś w sam raz na wakacje. Dodaję do kategorii #dobreksiążkiwagilekkiej i będę wracać do Ann Patchett. Chyba jeszcze tego lata, bo wiem, że jest coś nowego. W dżungli ginie naukowiec. Wybrał się tam z ramienia firmy farmaceutycznej, aby przyspieszyć misję wynalezienia nowego leku, który ma przedłużyć okres reprodukcyjny kobiet. Jego żona nie wierzy w tę śmierć i wysyła na poszukiwanie grobu jego współpracowniczkę, Marinę (bo sama musi opiekować się dziećmi). Marina z kolei musi zmierzyć się z historią z przeszłości, uasabianą przez jej dawną wykładowczynię, stojącą na czele misji. Czyli – historia dość odległa od naszej rzeczywistości, mało […]
Matylda Kozakiewicz „Lot myszołowa” i „Przebudzenie”. Dobrze czasem wyjść ze swojej czytelniczej bańki!
Prawdę mówiąc w życiu bym się nie spodziewała, że gatunek fantasy, a nawet romantasy (które to określenie brzmiało dla mnie jak coś z najodleglejszych antypodów od mojego zainteresowania) może mnie tak wciągnąć! Ursula K. Le Guin (której eseistykę ostatnio wprost pochłaniałam) ma rację – książki są dobre albo złe niezależnie od gatunku. Gdzie są następne części? Potrzebuję ich żeby mieć dobre wakacje! Po skończeniu „Przebudzenia” czuję ewidentny brak. Jak człowiek na głodzie (przyjemności). To jest po prostu doskonała rozrywka. Ewidentnie coś do mojej kategorii #dobreksiążkiwagilekkiej Matylda Kozakiewicz ma talent. Akcja wciąga właściwie od razu, a potem tylko się rozkręca. Psychologiczne […]