„Mistrzyni” Manueli Gretkowskiej. O XIX-wiecznej autorce i samowydawczyni, której książkę być może wciąż macie na swojej półce.
Mistrzyni, czyli Ćwierczakiewiczowa.Znacie? Macie gdzieś na półce egzemplarz książki kucharskiej tej polskiej Nigelli Lawson? Koniecznie chciałam o niej przeczytać, bo sama wydawała swoje książki. Z ogromnym sukcesem!Mam gdzieś na półkach poradnik kucharski jej autorstwa, dostaliśmy go kiedyś od moich dziadków, kiedy oboje z mężem zaczynaliśmy naukę ogarniania spraw domowych. „Mistrzyni” to fabularyzowaną biografia silnej acz nieszczęśliwej osoby. Gretkowa opisała końcówkę jej życia, gdy Ćwierczakiewiczowa jest już znana w całej Polsce, przyjaźni się z największymi swojej epoki. Nie sposób jej pominąć. Coś znaczy w XIX-wiecznej Warszawie. Przy tym – ciągle myli się co do ludzi. Zawodzi się na nich. Ale też […]