Literatura piękna 28 marca, 2023
„Mleko krew żar”. Opowiadania o dziewczyństwie, kobiecości, emocjach.
Przyznaję, że w największym stopniu przyciągnął mnie do tego tomu powód najzupełniej banalny. Otóż miejscem akcji jest Floryda, a ja całkiem niedawno po niej podróżowałam. Chciałam wrócić. Choćby mentalnie.
I jeśli o to chodzi – to w zasadzie w małym stopniu spełniłam swoje marzenie. Po prostu sceneria niespecjalnie miała dla mnie znaczenie podczas tego czytania. Były rzeczy o niebo istotniejsze. To było do głębi ludzkie. Uniwersalne. Mięsiste. I naprawdę dobrze napisane! Najdotkliwiej wbiło mi się chyba w pamięć tytułowe opowiadanie „Mleko krew żar”. Majstersztyk. Ale i inne poruszały. Dużo tu o dzieciństwie. I o tym trudnym, nastoletnim okresie. O rodzinnych relacjach (tych dobrych i tych nielekkich; a najwiecej – o mieszanych). Różnie rozumianej intymności.
Jeszcze nie wiem jak wymawiać nazwisko Dantiel W. Moniz. Ale zaraz sprawdzę i się nauczę. Coś czuję, że będzie warto.
Muszę przyznać, że Wydawnictwo Pauza jest prawdziwą specjalistką od dobrych zbiorów opowiadań.
Dantiel W. Moniz
„Mleko krew żar”
Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
Aga Szynal
