Uncategorized 01 kwietnia, 2026
Powieść dobra, jak rzadko która. „O pięknie” Zadie Smith.
„O pięknie” – czyli powieść nie do przeoczenia. Całe szczęście, że wreszcie po nią sięgnęłam! Naprawdę rzadko zdarza się coś tak dobrego.
Amerykański uniwersytet i dwóch oponentów. Prawicowy Monty Kipps i lewicowy Howard Belsey. Chyba nie muszę dodawać, że szans na porozumienie nie ma żadnych? Ale tak naprawdę na pierwszym tle obserwujemy historie ich rodzin. Żon, dzieci. I to jak „ideały” mają się do codzienności. Aż się boję, że pomyślicie w tym momencie, że to dość płaska historia. Bo wcale, a wcale tak nie jest.
To jest złożone, wielowarstwowe pisanie, które porusza całą masę współczesnych kwestii, ale też przede wszystkim opiera się na bardzo realnych postaciach z krwi i kości. Takie, które się pochłania z zapartym tchem. A w moim przypadku również podziwem – jak to jest skonstruowane!
Uwielbiam też tę dziwną przyjaźń, która powstaje między dwoma głównymi bohaterkami, Kiki Belsey oraz Carlene Kipps. Szczerze mówiąc zresztą tam nie ma wątku, który nie byłby dla mnie ciekawy.
Wyjątkowo mocno polecam. Wg mnie to powieść, która się ostatnie na dłużej (stosunkowo), podczas gdy większość szybko przeminie.
Aga Szynal