Blog o literaturze kobiet

Literatura faktu 30 listopada, 2022

Maya Angelou „Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak”. Literatura, która żłobi ślad.

To moje drugie spotkanie z „Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak”. Pierwsze było sama nie pamiętam kiedy, ale pewnie w okresie pożerania klasyki, czyli jakoś w liceum. Myślałam, że nic nie pamiętam. Ale to nieprawda.

Dobre książki żłobią we mnie ślad. To nie jest ślad konkretnej fabuły, tę zdarza mi się zapominać wyjątkowo szybko. To ślad historii, co ma moc kształtowania. Wpływania na moją percepcję świata.

Powieść „Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak” opowiada o czarnej dziewczynce z amerykańskiego Południa i jej rodzinie. Niesie historię rasizmu, którym oddycha się jak powietrzem. Ale jest w niej jednocześnie ciepło i iskierka nadziei. Niegasnąca wola życia. Duma. Poczucie wspólnoty ze swoją rasą.

„Miała nadzieję na najlepsze, była gotowa na najgorsze i nie zaskakiwało jej nic pośrodku”. Tak Maya Angelou pisze o swojej dumnej i niezależnej matce.

A o swojej babci, która latami zastępowała jej matkę pisze tak:


„Znając Mamcię, wiedziałam, że nigdy jej nie poznałam. Jej tajemniczość i podejrzliwość rodem z afrykańskiego buszu spotęgowane zostały w wyniku niewolnictwa i potwierdzone stuleciami składanych i łamanych obietnic. Mamy wśród czarnych Amerykanów powiedzenie świetnie opisujące Mamciną ostrożność. „Jeśli spytasz Murzyna, gdzie był, powie ci, dokąd zmierza”. By zrozumieć tę ważną informację, trzeba wiedzieć, kto stosuje tę taktykę i na kogo ona działa. Jeśli niczego nieświadoma osoba poznaje część prawdy (odpowiedź koniecznie musi zawierać prawdę), czuje się usatysfakcjonowana, że jej pytanie doczekało się odpowiedzi. Jeśli świadoma osoba (taka, która korzysta z tej strategii) otrzymuje odpowiedź, która jest wprawdzie szczera, ale tylko w minimalnym stopniu, o ile w ogóle, odnosi się do zadanego pytania, wówczas osoba ta rozumie, że informacja, którą próbuje uzyskać jest natury osobistej i niechętnie zostanie udzielona. W ten sposób unika się bezpośredniej odmowy, kłamstwa i ujawniania prywatnych spraw”.

Maya Angelou opowiada o silnych, niezłomnych kobietach. Zarówno „Mamcia”, czyli babcia, jak i jej matka (z którą przez wiele lat była rozdzielona) biorą od życia tyle, ile można. Obie są diametralnie różne, ale przecież obie dostarczają May wspaniałych wzorców kobiecości. Kobiecości nie uginającej się pod pręgierzem, czy to wymagań społecznych (matka), czy też podłego losu (Mamcia). Idą dalej z dumnie podniesioną głową.

„Wiem, że w klatce śpiewa ptak” to literatura autobiograficzna i w swoim gatunku wybitna. Przecierała szlaki dla wielu czarnych pisarek amerykańskich. Przecierała szlaki dla swojej czarnej rasy. Nic dziwnego, skoro autorka wyrosła wśród takich kobiet.

Bardzo polecam ją przeczytać.

Warto jeszcze dodać, że na uwagę zasługuje też na pewno przekład w wykonaniu Elżbiety Janoty. Wiele razy podczas lektury tekstu jakieś trafnie użyte sformułowanie czy słowo przykuwało moją uwagę i myślałam: tak, właśnie tak to powinno brzmieć, dzięki temu czuję dokładnie opisywany klimat.

Aga Szynal

Maya Angelou „Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak”. Literatura, która żłobi ślad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading