BLOG O LITERATURZE KOBIET

Debiut Natalii Ginzburg. „The Road to the City”.

Uwielbiam obserwować pisarki, pisarzy, którzy w swojej twórczości obsesyjnie wracają do pewnych wątków, tematów. Natalia Ginzburg powtarza ten z obserwowaniem świata z punktu widzenia dojrzewającej dziewczyny. I niechcianą ciążę.

„The Road to the City” to jej debiut z 1942 roku. Pisarka miała wtedy zaledwie 26 lat. Jednocześnie czuć w nim tę pisarską siłę, którą w sobie niesie, szerokie możliwości  i brak mocy pisarskiego doświadczenia, które tak doskonale jest widoczne w „Słowniku rodzinnym” i „Naszych dniach wczorajszych”.

Te kolejne tytuły są z całą pewnością gęstsze. Więcej w nich szczegółów znaczących. 

„The Road to the City” to niespełna stu stronicowa nowela. Napisana do bólu prosto. Aż się zastanawiałam na ile to kwestia tłumaczenia? Czytałam angielskie tłumaczenie z włoskiego. Przeważnie gdy czytam po angielsku zdumiewam się jak głęboko brzmią banalne niekiedy spostrzeżenia. Tym razem nie miałam takiego wrażenia. Ale może to w tym właśnie tkwiła jej metoda?

Zakończenie mnie zachwyciło. Z dość oczywistej opowieści stworzyło zupełnie niebanalną.  Choć wciąż zastanawia mnie surowość spojrzenia na tylko jedną bohaterkę tego dramatu – narratorkę. Brzmi to trochę jak literacka próba  rozliczenia samej siebie.

Podsumowując – jeśli macie zacząć przygodę z Ginzburg to nie jest to odpowiedni tytuł. Ale jeśli tak jak ja pławicie się w zachwycie nad jej pisaniem, to warto. Jest w tym wartość plus zaobserwujecie ewolucję. Dojrzewanie. Ale i diament, który tkwił w niej od początku choć jeszcze nieoszlifowany.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej
Postów