Literatura piękna 06 maja, 2025
„Siostry Blue” Coco Mellors. Idealna powieść na majówkę i wakacje; wciągająca, ale nie zostawia z niczym.
To była dla mnie idealna lektura na majówkę. Jeśli będziecie szukać czegoś na wakacje, to też moim zdaniem dobry pomysł, możecie sobie zapisać ten tytuł.
Trzy siostry z Nowego Jorku rozrzucone po globie. Adwokatka w Londynie. Bokserka w Los Angeles. Modelka w Paryżu. Żałoba, którą próbują przepracować. W tle rodzinna historia, jakich wiele, zupełnie nieidealna, ale też jednak taka, która pozwoliła im iść do przodu. Ale która też sprawia, że się potykają.
Coco Mellers kupuje mnie tym, jak dobrze rozgryza psychologicznie swoje postaci. Jak buduje je ze scen, z dialogów. Z interakcji z innymi. Czytam i od razu widzę gotowe, filmowe obrazy. Wierzę im.
Lubię w tej powieści to, jak blisko jest życia, które nie jest dobre albo złe, tylko trochę takie, trochę takie. Jest codziennym zmaganiem ze sobą. Swoją historią i problemami. Ale też tym dobrym, co nam się przydarza. Ciągłą decyzją do podjęcia.
Wspaniale oddała Mellers dynamikę nieoczywistego związku sióstr.
To taka powieść, którą czyta się błyskawicznie, bo ciężko się oderwać, ale potem jeszcze się o niej myśli.
Aga Szynal