Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 05 czerwca, 2025

„Jazda” Muriel Spark. Niedoceniony w Polsce skarb literatury kobiet.

Czytanie Muriel Spark poleciła mi Ewelina Szyszkowska, pisarka, redaktorka, z którą miałam okazję pracować i tak się szczęśliwie złożyło, że niedługo potem Wydawnictwo Znak zdecydowało się wydać jej „Jazdę”, przetłumaczoną przez zafascynowanego nią Jacka Dehnela.

Wydana ta książka jest tak, że rozświetliła mi trochę poniedziałek 2 czerwca. Niewielka, mieści się w dłoni, a graficznie to perła. Aż nie sposób po nią nie sięgnąć kiedy weźmie się ją do ręki. 

A treść? To jest dopiero jazda. Teoretycznie to thriller, w którym od początku wiemy, że główną bohaterka zginie. W rzeczywistości – zagranie na nosie wszystkim konwencjom, nie tylko literackim. Kto tu właściwie jest sprawcą, a kto ofiarą? Jakie są role obu puci? Tfu, płci. Koniec końców okaże się, że wiemy właściwie tylko tyle, że nic nie wiemy. Przy czym najbardziej podoba mi się fakt, że styl tego przekraczania granic jest zadziwiająco prosto podany. Narrator krok po kroku relacjonuje nam wydarzenia nie stosując żadnych zawijasów stylistycznych, ale z każdą kolejną stroną jesteśmy coraz bardziej ciekawi. 

Z posłowia Jacka Dehnela dowiedziałam się, że w 2010 roku książka Spark znalazła się w finale nagrody Lost Man Booker Prize (przyznawano ją za pominięty rok 1970, w którym nie było nagrody). W ogóle mnie to nie dziwi, bo to powieść, która zupełnie się nie zestarzała. Wręcz przeciwnie. Może dopiero teraz jesteśmy w stanie w pełni ją docenić?

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading