Literatura piękna 14 lipca, 2025
Nieoczywisty splot wątków dotyczących macierzyństwa. „Jedyna córka” Guadalupe Nettel.
Nie wiedziałam nic na temat fabuły „Jedynej córki”, wystarczyło mi, że Patrycja podczas naszego spotkania opowiadała mi, jak duże wrażenie wywarła na niej ta powieść, żeby po nią sięgnąć.
Wzięła mnie więc ta książka z zaskoczenia, bo była bardzo nieoczywista, zaplątana w pięknym ściegu różnych wątków dotyczących macierzyństwa. Wcale nie tych, które w pierwszej kolejności przychodzą mi do głowy. A może raczej unikalne było w niej to, jak autorka zdołała połączyć różne głosy, motywy? Dzięki temu nic nie zostało spłaszczone do „tematu”.
Swój udział mają w tym pisarskim ściegu dorosła córka i jej matka (przemiana ich relacji). Rozważania dotyczące decyzji o świadomej bezdzietności. Przemiany kobiecych przyjaźni w zależności od rodzicielskiego statusu. A także, przede wszystkim, motyw rodzicielstwa jako zgody na wpuszczenie pełnej nieprzewidywalności do naszego życia, pełen wyłom w kontroli. Jest też motyw, na który silnie zareagowała Patrycja – ptaków wijących gniazdo, żeby wysiadywać młode. Kukułcze jajo.
Łączy się to wszystko zadziwiająco dobrze. I wciąga. Polecam.
Przełożyła: Barbara Bardadyn
Aga Szynal