Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 27 sierpnia, 2026

Lily King „Król serce”. Jak przekuć banał w porywającą opowieść.

Zachłysnęłam się „Królem serce” Lily King.

Ta powieść jest jak dobrze skrojona sukienka. Niby było już takich trochę. Nie ma w niej żadnej  ekstrawagancji. Jest prosta. A jednak –  taka jak ma być. Decydują detale, w których odbija się kunszt krawcowej i projektantki, użyte materiały.

Tak bym napisała po pierwszej części – która bezbłędnie oddaje atmosferę studenckiej miłości. I przyjaźni. Tak to się dobrze czytało!

Druga część – jest zupełnie, zupełnie inna. To kontynuacja historii tych samych bohaterów w tak zwanym dorosłym życiu. Z z założenia ryzykowna pisarsko rzecz! Ale moim zdaniem też się udała. Mimo, że stężenie nieszczęść jest duże, to zwyczajnie wierzę w tę historię. I te emocje!

Słowem – moim zdaniem to jest wyśmienicie zrobiona powieść. Bliska banału (w wielu miejscach), a jednak świeci swoim blaskiem i wymyka się banałowi, zagląda mu pod skórę. Nie ma sztucznych happy endów, nie ma epatowania nieszczęściem, jest mieszanka wszystkiego. Jak w życiu.

A moja puenta z niej jest taka, że trzeba umieć w życiu ryzykować. Nie dla wygranych. Dla samego życia. Co zbiega mi się z równoległym czytaniem dzienników Anais Nin.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading