Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 21 listopada, 2023

Nina Igielska „Oddech”. Nicowanie męskich narracji.

Nina Igielska stawia bardzo konkretne pytanie i próbuje na nie odpowiedzieć swoją powieścią: jaka byłaby historia Lolity, gdyby to ona ją opowiadała?

Dla mnie to jednocześnie rzecz o wiele szersza. Jaki byłby mój obraz siebie jako kobiety, gdybym z mlekiem literatury nie wessała tak wielu męskich opowieści?

Pięknie gra Igielska w „Oddechu” nawiązaniami do Pilcha. Jednego z moich ulubionych pisarzy. Zażegnywanie fenomenu obojętności świata w ramionach kolejnej kobiety swojego życia albo ewentualnie przy pomocy koniaku. Znacie to? Mnie brała jak diabli cała ta romantyka. A jednocześnie – uświadomiłam to siebie dopiero niedawno – dlaczego prawdopodobnie nigdy nie byłam na żadnym spotkaniu autorskim? Bo też opowiedział mi je Pilch. Jako miejsce w którym podrywa się kolejną, zakochaną w twoim pisaniu dziewczynę.
Ani przez moment nie byłam typem groupie.

Dlatego naprawdę poruszył mnie „Oddech” Igielskiej. Tak. To jest jak wzięcie głębokiego oddechu. Pełną piersią. Rozbieramy to, na czym nas chowano. Opowiadamy na nowo. Po swojemu.

Nie jest to książka napisana idealnie równo. Pierwsza połowa trzymała mnie w kleszczach, potem czułam pewne niedociągnięcia fabularne, przestawałam chwilami wierzyć w niektóre zakręty akcji. Ale i tak – naprawdę warto podjąć tę grę wyobraźni razem z Igielską! Popatrzeć jak Kaja odnajduje Profesora.

Bliskie mi pisanie. Które stawia bliskie mi pytania. Będę mocno kibicować autorce. Frapujący debiut.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading