Literatura faktu 08 stycznia, 2025
„Panny z „Wesela”: siostry Mikołajczykówny i ich świat”. Nagrodzona Nike świetna książka Moniki Śliwińskiej.
„Panny z „Wesela” to (solidny) snop światła na panny, które opisał w „Weselu” Wyspiański. Przede wszystkim na siostry Mikołajczykówny, zwłaszcza Pannę Młodą, Jadwigę, która wydawała się za Lucjana Rydla, poetę oraz Annę Tetmajerową, Gospodynię, żonę malarza, Włodzimierza Tetmajera; ale nie tylko.
Wyspiańskiemu chodziło raczej o uchwycenie pewnej duchowej prawdy tamtych czasów niż obiektywnej rzeczywistości. Jak wiemy, zawiodło go to do panteonu polskich twórców.
Śliwińska z kolei zawraca i szuka w jego inspiracjach realnych postaci. I ukazuje je nie tylko w wybranym momencie, przebłysku chwili (wesele), ale w długim trwaniu całego ich życia, w czasie którego zmieniały się niekiedy epoki (docieramy aż do PRL-u).
Pierwsze strony z opisem postaci sprawiły, że bałam się, czy zdołam się połapać w całej tej mnogości wątków i bohaterek, bohaterów, ale udało się Śliwińskiej przeprowadzić mnie płynnie przez te meandry. Więcej, ostatecznie zatopiłam się w tej historii po uszy.
Jest tu więc zarówno tytaniczna praca na źródłach, jak i pisarskie umiejętności pozwalające zapanować nad ogromem materiału.
Lektura dla zainteresowanych zgłębianiem wiedzy z epoki, pogłębieniem lektury „Wesela” i dokumentacją życia kobiet z warstwy chłopskiej w zderzeniu z odmiennym światem oraz zderzenie tego świata z wsią. Mimo, że to biedne tereny podkrakowskie, to jest tu miejsce na dumę.
Aga Szynal