Blog o literaturze kobiet

Literatura piękna 22 kwietnia, 2025

Świetna pisarka, której ostatnia powieść zostawiła mnie skonfundowaną. Nina Lykke „Nie jesteśmy tu dla przyjemności”.

Sięgnęłam po nową powieść Niny Lykke nawet nie sprawdzając o czym będzie, bo naprawdę podobało mi się jej „Ostatnie stadium”. Zaczęłam od frustracji.  No nie, aż jęknęłam, kolejny raz będzie o starzejącym się pisarzu, który ma na koncie Sławną Książkę, ale aktualnie mierzy się z niemocą twórczą? I o światku wydawniczym? Mam tego tematu po dziurki w nosie.

A jednak, mimo, że jestem ostatnio marudna, nie przestałam czytać. Akcja toczyła się na tyle wartko, że się wciągnęłam. To było trochę irytujące, trochę zabawne. Podejrzewałam nadejście jakiejś poważnej wolty.

Skończyło się to jednak zupełnie inaczej niż się spodziewałam. I jestem nieco zdezorientowana.  Być może wynika to z faktu, że Norwegia jest już w zupełnie innym miejscu równouprawnienia wszelkich mniejszości? I to jest u nich czas na usłyszenie i zrozumienie starych, białych mężczyzn?
Jedyne, co wiem, to, że Lykke umie pisać (podziwiam) i że zostawiła mnie nieco skonfundowaną.

Ciekawie w kontekście ostatnich dyskusji wybrzmiały fragmenty, w których narrator-pisarz irytuje się na osoby związane z wydawaniem książek, jako na takie, które są niby blisko, ale tak naprawdę w zupełnie odległym miejscu od twórcy, siedząc bezpiecznie na etatach; trochę na zasadzie, że syty głodnego nie zrozumie.

Generalnie mnóstwo tu o pisaniu i o świecie literackim. Mnie osobiście jako żywo interesują fragmenty o pisaniu, nudzą  te o świecie literackim. Od dawna stoję na stanowisku, że branży wydawniczej zdaje się, że jest szalenie interesująca dla wszystkich, co skutkuje nadprodukcją autotematycznych tytułów. Być może moje zainteresowanie przedstawieniem procesu pisania w literaturze można ocenić podobnie.

Aga Szynal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej postów

Newsletter

Chcesz, żebym raz w miesiącu poleciła Ci najlepszą przeczytaną przeze
mnie książkę? Zapisz się na newsletter.

Loading