Literatura faktu 18 grudnia, 2025
Intymne obcowanie z wielkim umysłem. Susan Sontag „Dzienniki. T.2”.
Wyjątkowo lubię czytać dzienniki. A Wy?
Te są głębokim zanurzeniem się w umyśle Susan Sontag, potężnym, niezłomnym choć po ludzku ulegającym pomyłkom oraz w jej emocjach, które okiełznywała przy użyciu analizy oraz siły woli.
Była to dla mnie ponownie (bo dopiero co skończyłam pierwszy tom) fascynująca lektura, momentami wręcz hipnotyczna. Choć jestem pewna, że większość czytelniczek nie odebrałaby jej w ten sposób, bo niekiedy to tylko zapiski, jak te ze słowami, które notowała, żeby poszerzać swoje pisarskie słownictwo, czy nieco wyrwane z kontekstu analizy kawałków własnego życia albo spis lektur, filmów. Ale mnie to wszystko było bliskie i czułam się jakbym czytając toczyła z Sontag jakiś dialog. I dzięki niemu sama siłą woli wydobywałam się z grudnia.
„Szybko wstać – włączyć białe światło woli” – czyż to nie jest piękne zdanie?
Czy coś komuś wiadomo o istnieniu dalszego ciągu tych dzienników?
Aga Szynal