Literatura piękna 27 sierpnia, 2026
Mocny debiut uznanej nigeryjskiej pisarki. Chimananda Ngozie Adichie „Fioletowy hibiskus”.
Zachwycacie się wznowieniem „Amerykaany” Chimanandy Ngozie Adichie?
@nalogowe_czytaczki_natalia miała rację – „Fioletowy hibiskus” jest być może jej najlepszą (choć pierwszą) powieścią. Trudniejszą w odbiorze, osadzoną mocniej w Nigerii i nie łączącą jeszcze tak pięknie przenikających się kultur z całego globu, ale najbardziej dotkliwą.
Jakby wydartą wprost z serca.
To prosta historia, w której właściwie nic nie jest proste. Bohater życia publicznego jest jednocześnie czarnym charakterem we własnej rodzinie. Młoda Nigeria nie radzi sobie z korupcją i ciężko znaleźć wyjście z tego zamkniętego koła. Chrześcijaństwo niesie nadzieję, lecz jednocześnie jest jednak religią kolonizatorów.
Poznajemy tę historię Nigerii w czasie militarnej dyktatury lat dziewięćdziesiątych oczami piętnastoletniej Kimbilii, córki bogatego fabrykanta i niezwykle szanowanego obywatela.
Mam wydanie z 2004 roku. Ale dobre książki się nie dezaktualizują. Ta powieść to zjawisko.
Moja aktualna recepta na to, żeby mieć jak najwięcej dobrych trafień jeśli chodzi o wybór książek? Czytać niewiele nowości. Często sięgać po starsze rzeczy. Plus to, co robiłam zawsze – iść za nazwiskami. Niekoniecznie uznanymi (choć często to się jednak wiąże). Tymi najbardziej moimi. Chimananda Ngozie Adichie to jedno z tych nazwisk.
Wspaniała literatura kobiet.
Aga Szynal
Więcej postów
Moja książka roku. „Księga duchów” Siri Hustvedt.
27 sierpnia, 2026
Anais Nin „Dziennik 1934-1939”. Życie jako tworzywo sztuki.
27 sierpnia, 2026