Dziewięć najlepszych tytułów 2023 roku.

W tym zestawieniu znajdziecie wyłącznie literaturę kobiet, bo tylko taką zajmuje się zarówno tu, na blogu, jak i na moim instagramowym profilu. Wybrałam tytuły, które spełniły zarówno kryterium subiektywnego jak i obiektywnego zachwytu. Subiektywnego, a więc takie, które poruszały we mnie osobiście jakąś czułą strunę, bliskie mi tematy, bliskie mi bohaterki, klimat, ton. Obiektywnego, a więc bazując na moim czytelniczym doświadczeniu, jako miłośniczka literatury, a nie krytyczka literacka czy literaturoznawczyni mogę stwierdzić, że są to książki dobrze skonstruowane, wyróżniające się sposobem ujęcia tematyki, psychologicznym wglądem albo jakimś innym istotnym dla literatury czynnikiem. Chciałabym szczególnie wyróżnić trzy z nich. „Demon Copperhead”…
Czytaj Dalej

„Nawiedzony dom”, opowiadania wszystkie Virginii Woolf. Literackie powroty.

Można Virginię Woolf czytać całe życie. Można skończyć czytać jej książkę i od razu zacząć czytać ją od nowa. Jej literatura to kopalnia bez dna. Zawsze wyłowisz jakiś diament, którego, zdawałoby się, wcześniej tam nie było. Nie zawsze jednak można robić to bezkarnie, bo pod pozorną delikatnością jej prozy czai się drapieżna obserwatorka, co zębami i pazurami dokopuje się do najbardziej ukrytych odmętów psychiki. To potrafi zaboleć. Musiałam ten tom na jakiś czas odłożyć. Zresztą w ogóle musiałam czytać go kawałkami, w końcu to opowiadania wszystkie, czyli ogrom historii i znaczeń.  Nie do wchłonięcia na szybko. Ale jak warto! „I…
Czytaj Dalej

Mistrzyni autobiografii pełnej pasji życia. Maya Angelou „Śpiewaj, tańcuj i wesel się”.

Znacie poprzednie części tej autobiograficznej powieści Mayi Angelou? Idę o zakład, że nie trzeba Was namawiać do tej. Nie znacie? Możecie spokojnie zacząć czytać od trzeciej, każda z nich jest w gruncie rzeczy samodzielną historią choć oczywiście pojawiają się odwołania do tego, co działo się wcześniej. Czemu miałybyście, mielibyście czytać? Bo to pisarka, która jest tak bezpretensjonalnie szczera, że łapie za serce. Ma dar pasji życia. Cokolwiek by się na nią nie waliło (a jest tego trochę) po prostu idzie dalej, znajduje wyjście. Zawsze przecież jest jakieś wyjście jeśli tylko jest się głodnym świata, gotowym by brać się z nim…
Czytaj Dalej

Amerykańska klasyczka i jej debiutancka powieść. „Serce to samotny myśliwy”.

Czym są dla nas inni? Słuchaczami bez których ucha zgaśniemy? Tylko odbijamy się od siebie nawzajem szukając w gruncie rzeczy wcale nie porozumienia, ale kogoś kto przyjmie nasze wewnętrzne monologi? A może przytrafia się to tylko tym, którym wydaje się, że wiedzą, rozumieją, czują więcej niż inni? Którym zwykłe tu i teraz przesłania jakaś wielka sprawa? (Bardzo podoba mi się ostatni obraz tej powieści). Główny bohater, głuchoniemy, którego poznajemy na samym początku jako samodzielny byt, potem stopniowo tonie w opowieściach innych. Każdy jest przekonany, że jest po jego stronie, że tylko on potrafi go pojąć, że dzięki niemu nie jest…
Czytaj Dalej

Nie chciałam, ale musiałam dokończyć. „Pojechałam do brata na południe” Karin Smirnoff.

Bezwględnie dobra powieść, którą czyta się, równie bezwględnie, ciężko, bo dotyczy najdotkliwszego rodzaju przemocy. Przemocy domowej. Główna bohaterka wraca do swojej rodzinnej wsi, do gospodarstwa, w którym został jej brat bliźniak i mierzy się z tym, co ją tu spotkało. I co wpłynęło na całe jej życie. Bardzo długo mnie ta fabuła od siebie odstręczała; mimo, że zaufane czytelniczki piały jakie to dobre, nie decydowałam się po nią sięgnąć.  Ile razy to już było grane? I czy ja chcę się znów mierzyć z tym tematem? Jednak kiedy w końcu zaczęłam, już nie mogłam się oderwać. No nie da się po…
Czytaj Dalej

„Przyjęcie” Natashy Brown. Fragmentaryczność, w której brakuje życia.

„Bądź najlepsza. Pracuj ciężej, działaj sprytniej. Przechodź wszelkie oczekiwania. Lecz zarazem bądź niewidzialna, niezauważalna. Nie stawiaj nikogo w niezręcznej sytuacji. Nie sprawiaj kłopotu. Istniej tylko w przestrzeni negatywnej. Nie wciskaj się na pierwszy plan! Przemykaj niezauważona. Stań się powietrzem”. Czarnoskóra finansistka, która osiągnęła sukces; kolejne ogniwo łańcucha migrantów z dawnych brytyjskich kolonii. I tytułowe przyjęcie, które zderza ją ostatecznie ze światem starych angielskich pieniędzy. Czy główna bohaterka zgodzi się pełnić rolę papierka lakmusowego? I czy rzeczywiście wszystko co najważniejsze w życiu jeszcze darmo? Temat głęboko mnie interesuje. Znalazłam sporo ciekawych spostrzeżeń, myśli, scenek. Ale mimo to fragmentaryczna forma położyła się…
Czytaj Dalej

„Z wielką odwagą” do bycia wrażliwym. Popularność Brene Brown ani trochę nie dziwi.

„W wykazywaniu się wielką odwagą nie chodzi o zwyciężanie bądź przegrywanie. Chodzi o odwagę. W świecie, w którym dominuje uczucie niedostatku i wstyd, a odczuwanie lęku stało się drugą naturą człowieka, wrażliwość jest czymś rewolucyjnym”. „Jednak gdy przyglądam się mojemu własnemu życiu i temu, czym jest dla mnie Wielka Odwaga, mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że nic nie jest równe niewygodne, niebezpieczne i bolesne, jak stanie z boku własnego życia, przyglądanie się mu i zastanawianie się, jakby to było, gdybym miał odwagę pokazać się u pozwolić, by inni ludzie zobaczyli mnie takim, jakim jestem”. I choć nie rozumiem dlaczego tłumacząc…
Czytaj Dalej
To już wszystko
nie ma więcej wpisów
_DSC7490
Aga Szynal Autorka "Ja sama".
Cześć! Dobrze Cię tu widzieć. Czytasz? Poczytaj ze mną literaturę kobiet. Zajrzyj na mojego Instagrama.
Chcesz wiedzieć
o mnie więcej?