„Synu, jesteś kotem”, czyli jaka jest dobra proza autobiograficzna.

Lubię prozę autobiograficzną, ale ostatnio coraz częściej natykam się na rzeczy literacko słabe. Dlatego gdy ogarnął mnie czysty zachwyt dotyczący „Synu, jesteś kotem” zaczęłam mocno rozkminiać: co sprawia, że akurat ten tytuł tak mnie porusza? Dlaczego właściwie sądzę, że to właśnie jest #dobra literatura ? W końcu Katarzyna Michalczak wraz z synem piszą tu po prostu swoją historię. Historię życia z zespołem Aspergera. Otóż doszłam do dwóch głównych wniosków. Pierwszy jest banalnie prosty, ale jednocześnie kluczowy. „Synu, jesteś kotem” jest po prostu cholernie prawdziwe. Prawdziwe nie w tym sensie, że: patrzcie, tu oto jestem ja, biedna, doświadczona przez los, opowiem…
Czytaj Dalej

„Coraz mniej światła” Nino Haratischwili. Rewers męskich opowieści o świecie „honoru”.

To jest rewers „Króla”, rewers „Ojca chrzestnego”, rewers tych wszystkich męskich opowieści o przemocy, agresji i „honorze”. Pokazuje jak ten świat, w którym rządzi brutalna siła (jak w Gruzji w opisywanym czasie) usadza kobiety. Jak czyni je przedmiotem handlu. Pozbawia własnej woli. A tym, które się na to nie godzą szykuje rachunki nie do zapłacenia. Nino Haratoschwili skupia się na kobiecym punkcie widzenia. Bohaterkami są w końcu cztery przyjaciółki i to jest historia widziana ich oczami. Nie mogłam jednak oprzeć się wrażeniu, że autorka pozostaje przy tym nieprzytomnie wierna mitowi romantyzmu. Momentami dawałam się temu porwać, w końcu romantyzm porywa i to…
Czytaj Dalej

„Przyjaciel” Sigrid Nunez. Opowieść o żałobie.

To druga powieść o żałobie Wydawnictwa Pauza, którą czytam w ostatnim czasie. Zachwycałam się też „Moim rokiem relaksu i odpoczynku”. I po raz drugi jest mocno niebanalnie. Singrid Nunez, niczym jej bohaterka, wykładowczyni pisania, znalazła w sobie taką książkę, którą mogła napisać tylko ona. To co, że o stracie powstało już mnóstwo  literatury. Takiej nie znacie. „Zrobiłam więc to, co się robi, jeśli jesteś pisarzem i masz na jakimś punkcie obsesję: zmieniasz ją w historię i masz nadzieję, że w ten sposób ją pogrzebiesz albo przynajmniej pomoże ci ogarnąć, o co chodzi”. Kim jest tytułowy „Przyjaciel”? Czy to pisarz, który…
Czytaj Dalej

Romantyczna czy przeromantyzowana? „Szklane ptaki” Zyskowskiej – powieść biograficzna o Baczyńskim.

Bałam się przeromantyzowania. Bałam się sentymentalizmu. No bo – poeta! miłość! wojna! Warszawa! Wszystko koniecznie z wykrzyknikiem. I jeszcze na dodatek zaborcza matka. Z kropką. No i muszę Wam powiedzieć, że tak, miałam w pewnym sensie rację, ta historia jest romantyczna. Ale nie przeromantyzowana. Uwierzyłam autorce, że w ten właśnie sposób prawdziwa. No bo jednak – poeta, wojenna miłość i trudne wybory: wiersze czy broń? Warszawa w czasach wojny była miejscem, w którym losy toczyły się dramatycznie. Baczyński nie jeździł na karuzeli z widokiem na getto. Baczyński zdecydował wtedy, że poezja to za mało, trzeba walczyć. Tak jak teraz Żadan?…
Czytaj Dalej

Królowa kategorii: dobre książki wagi lekkiej. „Lekcje chemii” Bonnie Garmus.

Zrobiłam już topkę najlepszych tytułów wydanych i przeczytanych przeze mnie w 2022 roku. Zrobiłam i taką ze starszymi książkami, z którymi ja zetknęłam się dopiero w minionym roku. Pomyślałam jednak, że jest jeszcze jedna powieść wymagająca mojego docenienia mimo, że nie zmieściła się w wymienionych wyżej podsumowaniach. Królowa wymyślonej przeze mnie kategorii #dobreksiążkiwagilekkiej „Lekcje chemii” Bonnie Garmus. Co to w ogóle za kategoria? Chodzi o książki przez które lekko się płynie, które nie wymagają od czytelniczki czy czytelnika jakiś zaawansowanych emocjonalnych i intelektualnych uniesień, ale które jednocześnie nie są płaskie, żenujące. Sprawiają mi frajdę. Mogę je polecać nie czytającym tak…
Czytaj Dalej

„Testament” Nina Wähä. Skandynawska rozbiórka historii rodzinnej.

Gdy po raz pierwszy zaczęłam czytać tę powieść kilka miesięcy temu poczułam się przytłoczona tym złym, co ma nadejść i które od początku zapowiada autorka i odłożyłam ją, nie miałam na nią wtedy dość siły. Od razu jednak wiedziałam, że wrócę w stosownym momencie. Początek był mroczny, ale obiecujący. „Testament” to proza psychologiczna. O pochodzeniu. Historia wieloletniej rodziny mieszkającej na finlandzkiej wsi. Annie, główna bohaterka, wraca do domu z którego uciekła, kiedy tylko dorosła. Zbiera się „król szczurów”: matka, ojciec i dwanaścioro żyjących dzieci. Poznajemy kolejno każde z nich. To zebranie pulsuje niczym osobny, żywy ogranizm. Ma właściwą tylko dla…
Czytaj Dalej
To już wszystko
nie ma więcej wpisów
_DSC7490
Aga Szynal Autorka "Ja sama".
Cześć! Dobrze Cię tu widzieć. Czytasz? Poczytaj ze mną literaturę kobiet. Zajrzyj na mojego Instagrama.
Chcesz wiedzieć
o mnie więcej?